Pismo katolickie Pelplin 4 i 11 stycznia 2015 R. XXVI Nr 1 (655)

Można uprawiać go w każdym klimacie, w dowolnym terenie, na wszystkich nawierzchniach i o każdej porze roku. To idealny sport dla dzieci, nastolatków, rodziców i dziadków. Nie wymaga żadnych szczególnych umiejętności, a dzięki specjalnym kijkom nie męczy, tak jak tradycyjny marsz.

Dwie kobiety kochające tego samego mężczyznę, on zaś darzy uczuciem je obie… To bynajmniej nie leitmotiv wchodzącego na ekrany kin melodramatu, ale swoisty rodzinny trójkąt zawiązujący się po ślubie. Wypracowanie dobrej relacji z teściową nie jest łatwe. Pewnie dlatego tym „wdzięcznym” tematem karmią się chętnie fora dyskusyjne i pisma kobiece, a wzajemnie poranieni ludzie coraz częściej szukają pomocy już nie tylko w sieci, ale u terapeutów.

- Grzesznicy zabiją grzesznika! - tak jęczał św. Jan Maria Vianney - proboszcz z Ars, zmaltretowany spowiedzią, która trwała codziennie po kilkanaście godzin. Aż dziw bierze, skąd brał na to siły. Prowadził przecież ascetyczny tryb życia: wiecznie pościł, biczował się, prawie nie spał i odpierał ataki szatana. Miał dar czytania w ludzkich sercach, zanim człowiek wypowiedział grzech, on już go znał i dawał dobre rady, przepowiadał też przyszłość. Ściągali więc do niego penitenci z całej Francji, a nawet i z Europy. Oblicza się, że w ciągu 41 lat posługi kapłańskiej wyspowiadał ponad milion osób.

Sroga zima wielu ludziom przysporzyła kłopotów, ale przypomniała też jak normalne zimy powinny wyglądać. Mnie osobiście śniegi i mróz sprawiły  przyjemność z jeszcze jednego powodu. Potwierdzają one tezę, że znacznego i niebezpiecznego ocieplenia klimatu nie ma, a już na pewno nie jest ono spowodowane działalnością człowieka. Zmiany klimatyczne następowały zawsze, nie są zjawiskiem jednokierunkowym, a raczej cyklicznym. Czyli, jak większość procesów w przyrodzie, ostatecznie wszystko dąży do równowagi. (…)

ks. WIESŁAW ŚMIGIEL

Nawrócenie, które prowadzi do zupełnie nowego życia, jest sprawą trudną. Obok chęci do nawrócenia się potrzeba przede wszystkim  pomocy samego Boga, Jego łaski, a o to trzeba Pana Boga prosić i to prosić gorąco i wytrwale. Jezus ukazał nam, że ludzkiemu nawróceniu towarzyszy Boża pomoc, a Bóg jest miłosiernym Ojcem, oczekującym z tęsknotą na powrót człowieka – swego dziecka!

„Dziennik Bałtycki” nadał wyjątkowo nieprzyjemną robotę p. prezydentowi Tczewa, Zenonowi Odyi. No, może nie wprost nadał, ale opisując oblanie farbą pomnika żołnierzy sowieckich z dopisaną datą 17 IX 1939, rozbudził ogromną złość Rosji i Białorusi. Gdyby o tym nie napisał, może by ani Moskwa, ani Mińsk nie upominały się u prezydenta Odyi o jakiekolwiek sankcje. Właśnie z powodu tej publikacji sprawa nabrała międzynarodowego rozgłosu. Czy naprawdę trzeba wszystko publikować? Byli towarzysze radzieccy i tak tego nie zrozumieją, że to, co prawnie należy uznać za wandalizm, jest wciąż trwającą walką polityczną albo odwetem, nie przeciw żołnierzom, ale przeciw systemowi, który na dziesiątki lat swoim oswobodzeniem obezwładnił całą wschodnią Europę. (…)

ELIASZ

Tradycyjnymi nabożeństwami Wielkiego Postu są Gorzkie żale i Droga krzyżowa. W tym pierwszym chcemy „objąć” Mękę Chrystusa niejako sercem, chcemy współczuć cierpieniu, jakie na Niego spadło. W Drodze krzyżowej zbliżamy się do ostatnich godzin ziemskiego życia Jezusa jakby bardziej intelektualnie. Rozważamy poszczególne stacje próbując uchwycić ich sens, wartość, znaczenie. Chcemy również w cierpieniu Zbawiciela zrozumieć nasze krzyże. Poprośmy Ducha Świętego, aby nam towarzyszył w czasie tej medytacji. Niech on sam nas oświeca.

W bieżącym numerze

Temat zaangażowania duchownych w politykę jest wciąż aktualny. Teoretycznie wszystko jest klarowne, ale praktyka niesie ciągle nowe sytuacje. Niekiedy duchowni nie potrafią utrzymać zdrowego dystansu do świata polityki, a czasem politycy chcą ich, przynajmniej mentalnie, wciągnąć w szeregi swojej partii.

W rozmowie zapytano mnie: dlaczego dziś duchowni nie wspierają opozycji w protestach? Spokojnie odpowiedziałem, że nie jest ich rolą zaangażowanie w działania polityczne. Wówczas mój rozmówca przypomniał,
że przecież księża byli z ludźmi w czasie strajków solidarnościowych. Jednak wówczas nie było demokratycznie wybranej władzy, siły bezpieczeństwa krwawo tłumiły protesty, mordowano i szykanowano opozycjonistów i ich rodziny. Ponieważ strajkujący bali się o swoje życie, prosili o mszę św. i spowiedź. Dziś jest zupełnie inna sytuacja, a protestujący nie proszą o modlitwę, ale o deklarację polityczną. Ks. Jerzy Popiełuszko zawsze podkreślał, że nie chce angażować się w politykę, ale musi spełniać misję kapłańską wśród robotników. (…)

 

W czwartkowy wieczór tuż przy Dworcu Centralnym w Warszawie można trafić na niezwykłe wydarzenie. Jest kawa i herbata, zimą koniecznie gorąca zupa, a latem kanapki i słodkie przekąski. To jednak tylko pretekst do tego, by się spotkać, wymienić drobnymi uprzejmościami, a czasami szczerze porozmawiać z tymi, których często na ulicy mijamy bez słowa albo zbywamy znalezioną w kieszeni złotówką.

Inteligentni, dobrze wychowani, aktywni, przebojowi. Najlepsi uczniowie polskich gimnazjów. Elita Kociewia i kraju. Ryzykując życie, podjęli walkę z niemieckim okupantem.

Jeszcze przed wojną poznali historię wileńskich filomatów i filaretów. Zaczytywali się w wierszach polskich romantycznych poetów.­ Patriotyczne wychowanie wyniesione z domów i szkół zainspirowało młodych mężczyzn do podjęcia walki z nazistami. Patrząc sobie w oczy, przyjaciele recytowali fragment „Pieśni od ziemi naszej” Norwida: „Tam, gdzie ostatnia świeci szubienica, tam jest mój środek dziś – tam ma stolica, tam jest mój gród”. Konspiratorzy przyjęli te słowa jako motto swej działalności.

Do wieczności odeszła siostra Barbara Klein SM. Wiele roczników kleryków, którzy opuścili rodzinne domy z najlepszą kuchnią swoich matek i zamieszkało w Wyższym Seminarium Duchownym w Pelplinie, pamiętało i pamięta siostrę Barbarę, która – prawie od zawsze – rządziła w seminaryjnej kuchni.

Za nami pierwszy miesiąc roku szkolnego. Coraz częściej do gabinetów psychologów i pedagogów szkolnych zgłaszają się rodzice dzieci, które odmawiają uczęszczania do szkoły. Co jest tego przyczyną? Czy to może być fobia szkolna?

Gdyby żył, właśnie skończyłby siedemdziesiąt lat. Nie tak wiele, jak na dzisiejsze czasy, gdy wśród nas coraz więcej żyjących stulatków. Niektórzy zadają sobie pytanie: kim byłby dzisiaj, jak odnalazłby się we współczesnej rzeczywistości, w niepodległej Polsce? To jednak próżne dywagacje. Ks. Jerzy Popiełuszko został zamordowany przez komunistyczną Służbę Bezpieczeństwa w 1984 roku, miał wtedy zaledwie trzydzieści siedem lat.

Temat numeru

Róże Pierwszej Apostołki


Jesień każdego roku niezaprzeczalnie przypomina, że świat wokół nas się zmienia, a wiele z tego, co nas otacza, nieodwracalnie przemija. Wiara jednak pozwala nam dostrzec więcej. Dzięki niej wciąż może trwać wiosna, gdyż „Bóg nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych; wszyscy bowiem dla Niego żyją” (Łk 20, 38). Zatem choć wszystko w przyrodzie musi ulegać zmianom i przemijaniu, pozostaje miłość, ta prawdziwa, Boża i przedwieczna, od której wszystko się zaczęło.

więcej

Wśród nas

Nie paluszek, nie główka…


Za nami pierwszy miesiąc roku szkolnego. Coraz częściej do gabinetów psychologów i pedagogów szkolnych zgłaszają się rodzice dzieci, które odmawiają uczęszczania do szkoły. Co jest tego przyczyną? Czy to może być fobia szkolna?
Więcej…

Felieton Bp. Wiesława Śmigla

DUCHOWNI A POLITYKA

Temat zaangażowania duchownych w politykę jest wciąż aktualny. Teoretycznie wszystko jest klarowne, ale praktyka niesie ciągle nowe sytuacje. Niekiedy duchowni nie potrafią utrzymać zdrowego dystansu do świata polityki, a czasem politycy chcą ich, przynajmniej mentalnie, wciągnąć w szeregi swojej partii.

FELIETON / ks. Franciszek Kamecki

JANEK WĘDROWNICZEK

Po raz dziesiąty w Chrystkowie koło Gruczna zorganizowano latem teatr z rekonstrukcją dawnych osadników mennonitów. Wokół holenderskiej zagrody ze słomianym dachem prowadzono warsztaty z ziołami, pokazy i spektakle o obyczajach.