O poszukiwaniu śladów swojego ojca, oficera Wojska Polskiego zamordowanego w Katyniu, mówi Maria Krystyna Belof-Kubska, założycielka i przewodnicząca (do 1995 r.) gdyńskiego oddziału Stowarzyszenia „Rodzina Katyńska”
Był rok 1988, kiedy w Warszawie, w kościele św. Krzyża usłyszałam, iż można zgłaszać osoby, które zaginęły w obozach sowieckich. W moim sercu zaświtała nadzieja, iż może dowiem się czegoś o ojcu, poznam okoliczności jego śmierci. Dotychczasowe poszukiwania, prowadzone przez rodzinę w warunkach terroru i zakłamania państwa politycznego, jakim była PRL nie przyniosły żadnych rezultatów. Wiedzieliśmy tylko, że ojciec nie żyje i że zginął najprawdopodobniej w lesie katyńskim, wraz z tysiącami innych polskich oficerów, urzędników państwowych, inżynierów, lekarzy, księży... Nawiązałam kontakt z redakcją warszawskiego tygodnika „Zorza”, który jako pierwszy w Polsce zajął się gromadzeniem informacji od rodzin ofiar sowieckich zbrodni. Zaczęłam żyć tematem Katynia. (…)

oprac. MBW

Wartościowa książka