Pismo katolickie Pelplin 4 i 11 stycznia 2015 R. XXVI Nr 1 (655)

Z biskupem pomocniczym diecezji pelplińskiej, ks. dr. Piotrem Krupą, z okazji złotego jubileuszu kapłaństwa, rozmawia ks. Wojciech Węckowski

- W pamięci człowieka na zawsze pozostaje dzieciństwo. Jakie wspomnienia z tamtych odległych lat najbardziej utkwiły w myślach Księdza Biskupa?
- Dzieciństwo to na ogół wspomnienia radosne: beztroska zabawa, koledzy, najbliższe bezpieczne otoczenie... Niestety w miarę jak biegły lata, zacząłem rozumieć, że świat to nie tylko plac do zabaw. Urodziłem się trzy lata przed wojną. Potem przyszła wojna, zachowałem w pamięci niektóre zdarzenia, zwłaszcza z lat 1944-45, kiedy front przechodził przez naszą miejscowość w Braciejowej w diecezji tarnowskiej. Miałem wtedy 9 lat i zaczynałem rozumieć, że świat to niestety również cierpienie, śmierć. Stąd te moje  wspomnienia z dzieciństwa są mieszane, i dobre i złe. (…)

Uroczystościom złotego jubileuszu kapłaństwa ks. biskupa pomocniczego Piotra Krupy, które odbyły się w pelplińskiej Bazylice katedralnej 16 maja br., przewodniczył ks. biskup diecezjalny Jan Bernard Szlaga. Na początku Mszy św. ks. infułat Stanisław Grunt powiedział: "Na czele z Biskupem Diecezjalnym chcemy dziś dziękować za wielką łaskę kapłaństwa księdza biskupa pomocniczego, złotego jubilata. Błogosławiony papież Jan Paweł II nazwał ten czas "darem i tajemnicą". Darem, bo przerasta siły człowiecze i tajemnicą Bożego wybrania. (…)

ks. WOJCIECH WĘCKOWSKI

Sakrament święceń w stopniu prezbiteratu - dar niezwykły, niezgłębiony, pełen łaski i treści - przyjęło nas siedmiu, takich zwyczajnych - niezwyczajnych młodzieńców, a już starszych, wszakże prezbiterów.

Na razie nie piszę, kto ani gdzie został porzucony. Sprawa się za chwilę wyjaśni. Tymczasem nie mogę się powstrzymać przed wyrażeniem radości z faktu, iż wyjątkowo przypadł mi do gustu "Tygodnik Powszechny" z datą 15 maja 2011. Chodzi mi głównie o dwa tematy szeroko potraktowane, które i ja w tym miejscu już nieraz poruszałem. Moje wypowiedzi były z konieczności krótkie, te w "Tygodniku" są bardzo obszerne. (…)

ELIASZ

Mama Kasi od 6 lat pracuje w Anglii i nie wie, że jej 14-letnia córka od dwóch miesięcy chodzi do szkoły w kratkę. Całymi dniami przesiaduje w supermarkecie albo u znajomych, z którymi pali papierosy, pije piwo i uczy się życia. Kasia jest eurosierotą, podobnie jak ponad 110 tys. innych dzieci i młodzieży w Polsce.

Wracałam do domu po pracowitym dniu ciesząc się wyjątkowo bezchmurnym i ciepłym wieczorem. Niespodziewanie, tuż za moimi plecami, coś zatrzepotało skrzydłami i rozpaczliwie zaskrzeczało.
- Cóż, ptaki też mają swoje trudne rozmowy - pomyślałam. Odruchowo odwróciłam głowę. Pod drzewem kawka walczyła, owszem, ale z… trawą! A dokładniej - z "czymś" w trawie. To "coś" właśnie robiło tyle hałasu. (…)

ANNA MARIA KOLBERG OV

W bieżącym numerze

Pierwsze wzmianki dotyczące uprawy buraków sięgają starożytności. Dopiero pod koniec XVIII wieku za sprawą zawartej w nich sacharozy stały się bardzo popularne. W Polsce pierwsze informacje na temat buraków sięgają XIV wieku, ale dopiero dwa wieki później stały się bardziej znane.
W ostatnim czasie kilka razy usłyszałem od niektórych współczesnych „autorytetów”, że grozi nam powrót do ciemnego średniowiecza, jakoby był to czas zacofania i niesprawiedliwości. To bardzo nienaukowa ocena skomplikowanego, ale i niezwykle ciekawego i pełnego odkryć okresu.
Niewątpliwie nie byłoby zwycięstwa 1920 r. bez wsparcia polskiego społeczeństwa i Kościoła. Ani polscy robotnicy, ani chłopi nie ulegli bolszewickim hasłom nawołującym do mordowania i grabienia „kułaków, księży i ziemian”. Przeciwnie, w obliczu obcego najazdu wszystkie warstwy społeczne zjednoczyły się.
Zostaw telefon komórkowy, dokumenty, pieniądze i karty kredytowe. I idź. Chcesz jeść, pić – musisz żebrać. Chcesz przenocować – proś. Taką pielgrzymkę proponują mężczyznom jezuici. I jest coraz więcej chętnych.
Nie wszyscy pewnie wiedzą, ale w ostatnich latach w całej Polsce populacje zwierząt różnych gatunków powiększają swoją liczebność. Tak naprawdę ten generalny trend – z nielicznymi wyjątkami – jest charakterystyczny dla dużej części Europy. W naszym kraju na skutek zabiegów ochronnych gwałtownie wzrosły liczebności niektórych gatunków – bobrów, łosi, wilków, lisów. Swój renesans, można by rzec, przeżywa zagrożony jeszcze do niedawna żubr.
Sielawa z sosem kurkowym. Babka ziemniaczana z sosem kurkowym. Befsztyk z sosem kurkowym. Nawet tagliatelle w hotelu było z sosem kurkowym.

Temat numeru

Z Niepokalaną do Nieba


Możemy powiedzieć, że nic Maryi „nie trzymało” na ziemi. Była całkowicie pojednana ze swoją ziemską historią, żyła miłością Miłosiernego. Była zawsze wolna do miłości, wolna dla swego Stwórcy, wolna dla swego Oblubieńca.

więcej

Natura

Dzika młodzież


Nie wszyscy pewnie wiedzą, ale w ostatnich latach w całej Polsce populacje zwierząt różnych gatunków powiększają swoją liczebność. Tak naprawdę ten generalny trend – z nielicznymi wyjątkami – jest charakterystyczny dla dużej części Europy. W naszym kraju na skutek zabiegów ochronnych gwałtownie wzrosły liczebności niektórych gatunków – bobrów, łosi, wilków, lisów. Swój renesans, można by rzec, przeżywa zagrożony jeszcze do niedawna żubr.
Więcej…

Felieton Bp. Wiesława Śmigla

Ciemne średniowiecze?

W ostatnim czasie kilka razy usłyszałem od niektórych współczesnych „autorytetów”, że grozi nam powrót do ciemnego średniowiecza, jakoby był to czas zacofania i niesprawiedliwości. To bardzo nienaukowa ocena skomplikowanego, ale i niezwykle ciekawego i pełnego odkryć okresu.
Więcej…

FELIETON / ks. Franciszek Kamecki

MY CHCEMY BOGA

Nie można ominąć przemówienia prezydenta USA Donalda Trumpa przed Pomnikiem Powstania Warszawskiego. I ekspresyjny pomnik, i stamtąd wychodzące silne słowa amerykańskiego prezydenta, i żołnierze amerykańskiej armii w tle stworzyły niezwykłą dramaturgię. Nie można tego zapomnieć. „Ameryka kocha Polskę, Ameryka kocha Polaków” – mówił Trump.