Dawno nie było tak pięknej zimy. Jak okiem sięgnąć wszędzie biało. Śnieżny puch otula drzewa, z dachów i parapetów okien zwisają lodowe sople. I choć mróz szczypie w uszy i nos, nie warto siedzieć w domu. Czas odkurzyć sanki, narty, łyżwy i ruszyć na okoliczne górki i sztuczne lodowiska, by oddać się zimowemu szaleństwu.

O Bożym Narodzeniu dość często mówi się, że to takie rodzinne święta. Owszem, mają swój specyficzny urok, którego nie da się zastąpić żadnym innym obchodem. Ale rodzinne powinno być nie tylko Boże Narodzenie. Niech rodzinna będzie każda niedziela, która oby dała szansę przeżycia prawdziwej wspólnoty, nie tylko wspólnego mieszkania, i nie tylko stołu stołówkowego.

Przed wejściem do klasztornej kaplicy w Tryszczynie pod Bydgoszczą przeczytać można informację, że ten budynek znajduje się "na miejscu uświęconym męczeńską krwią Polaków rozstrzelanych przez hitlerowskiego okupanta w 1939 r.".

Zimą szczególnie łatwo o przeziębienie i dlatego nasz organizm potrzebuje silnego wsparcia. Zanim sięgniemy po leki, wypróbujmy domowe kuracje wzmacniające układ odpornościowy. Natura bowiem potrafi stawić czoła najgroźniejszym bakteriom i wirusom.

O dobroczynnym oddziaływaniu zwierząt na człowieka wiedział już przed wiekami Hipokrates. One nie tylko kształtują nasz charakter, ale okazują się niezwykle skuteczne w rehabilitacji leczniczej. Hipoterapia, choć jest w Polsce dziedziną stosunkowo młodą, ma już szerokie grono zwolenników. Terapia prowadzona z wykorzystaniem koni przywraca zdrowie najciężej poszkodowanym dzieciom.

"Mnich" od monos oznacza tyle, co sam albo też samotny. Nie da się łatwo wyjaśnić, w jaki sposób i jakimi drogami religijna i egzystencjalna forma monastycyzmu weszła do tradycji chrześcijańskiej, łącząc się z nią w sposób nierozdzielny, wpisując się w jej apostolat, świadectwo i duchowość. Oczywiście nie dokonało się to bez pewnych oporów.