Droga życia ks. Antoniego Kani jest na tyle bogata, że mógłby się nią podzielić z niejednym człowiekiem… Do dzisiaj starsi parafianie Dębnicy Kaszubskiej wspominają go z szacunkiem i wdzięcznością. Mówią, że był przede wszystkim dobrym człowiekiem i kapłanem. Dla siebie nie chciał nic, wszystko oddawał ludziom.

"(…) Tak więc nie zależąc od nikogo, stałem się niewolnikiem wszystkich, aby tym liczniejsi byli ci, których pozyskam. Dla Żydów stałem się jak Żyd, aby pozyskać Żydów. Dla tych, co są pod Prawem, byłem jak ten, który jest pod Prawem - choć w rzeczywistości nie byłem pod Prawem - by pozyskać tych, co pozostawali pod Prawem. Dla nie podlegających Prawu byłem jak nie podlegający Prawu - nie będąc zresztą wolnym od prawa Bożego, lecz podlegając prawu Chrystusowemu - by pozyskać tych, którzy nie są pod Prawem. (…)

ks. MICHAŁ ROSCHEK