Jak wyglądałaby strona Dominika na Facebooku? Można by się zastanawiać, czy w ogóle by takową założył. Myślę, że tak. Kiedy żył, funkcje internetu, faxu, etc. spełniały nade wszystko książki, czasopisma, listy.

Z tego, co wiemy o codziennej działalności Konstantyna Dominika wynika, że dbał starannie o interesujące go periodyki liturgiczne, teologiczne, krótko mówiąc – fachowe. Fascynował się esperanto, który w ówczesnych czasach uważano za przyszły język międzynarodowy. Dbał o korespondencję, nawet jeśli odpisywał z dużym opóźnieniem. Więc tak, z pewnością miałby swój profil również na Facebooku, ale co by na nim umieszczał? (…)

ks. PIOTR TISLER

 

 

Wartościowa książka