Jedyną obroną przed powtarzaniem błędów jest pamięć o nich, pamięć, która w odpowiednim czasie włączy w naszych głowach czerwone światła ostrzegawcze.

Dzięki środkom fundacji młodzi mogą się rozwijać, pokonywać kolejne szczeble edukacji, w rezultacie po zakończeniu nauki mają szansę na pracę, o jakiej marzyli. Absolwenci dzieła są lekarzami, prawnikami, inżynierami, duchownymi.


Kto jedzie do Aachen, ten musi wiedzieć, że wybiera się do Akwizgranu. Aquisgranum lub Aquae Grani, czyli „wody Granusa”, celtyckiego bożka uzdrowień, to miasto zbudowane przez Rzymian w I w. jako miejscowość z gorącymi źródłami. Akwizgran jest dzisiaj uzdrowiskowym miastem w Niemczech, jednak w założeniu Karola Wielkiego, który tu zbudował swój pałac i kaplicę, miało być „Rzymem północy”, a może nawet miało Rzym zastąpić i przyćmić swoim blaskiem.


Bałkany mają w sobie coś magnetycznego, uzależniającego. Tak twierdzą ci, którzy już po pierwszej wizycie zakochują się w tym niezwykłym zakątku Europy, by potem ciągle do niego wracać. Wielką siłę przyciągania mają nie tylko kurorty wypoczynkowe ciągnące się kilometrami wzdłuż skąpanego w słońcu wybrzeża, ale także liczne miejsca oddychające historią, w których przedziwna wielokulturowa mozaika ludzi żyje wespół na styku wpływów Wschodu i Zachodu.


Najpierw spustoszyli klasztor w Pelplinie, później zajęli Tczew. Następnie stanęli na gdańskiej Biskupiej Górce, skąd oczom ich ukazał się potężny Bałtyk. Żaden z rycerzy nie widział wcześniej fal i bezkresu wody. W ciężkich zbrojach, z mieczami u boku postanowili… pójść na  plażę.


W lipcu ubiegłego roku, w felietonie „Przykro mi, ale dobijamy dorsza”, opisywałem tragiczną sytuację naszej bałtyckiej ryby. Dziś chciałbym napisać, że jest lepiej. Niestety, nie jest.


Dość istotnym argumentem za zabraniem do nieba NMP z Jej ciałem i duszą jest fakt, że nigdy nie stwierdzono, aby gdzieś znajdował się Jej grób. Historia chrześcijaństwa nie odnotowuje żadnej wzmianki o miejscu złożenia Jej ciała w ziemi. Gdyby chrześcijanie nie wierzyli we Wniebowzięcie Matki Chrystusa, z pewnością otaczaliby czcią i szacunkiem miejsce Jej wiecznego spoczynku.


Pszczelarstwo to dla wielu z nas zaledwie odrobina słodkości, łyżka miodu dodawana dla smaku do herbaty bądź pachnące gryką świąteczne pierniki. Praca z pszczołami to jednak coś znacznie więcej. Są wśród nas ludzie, dla których pasiecznictwo stało się sposobem na życie, powołaniem, które z wielką miłością realizują każdego dnia.


Dojeżdżam do bramek na A1. Godziny szczytu, przy każdej długa kolejka samochodów. Uśmiecham się pod nosem i pewnie podjeżdżam pod jedyną pustą bramkę. Nad nią świeci się napis: AmberGo, widać przekreśloną ikonkę inkasenta. Lekko zwalniam, szlaban podnosi się, swobodnie jadę dalej. Jakim cudem?