Siedem ostatnich słów, a dokładnej – siedem zdań Jezusa na krzyżu, pochodzących z wszystkich Ewangelii, stanowi Jego testament.


Może zatem być streszczeniem ziemskiego życia i nauczania Chrystusa. Ostatnia Jego wola, wypowiedziana dogasającymi ustami i przeszytym sercem, stanowi szczyt Jego miłości i tego, co najważniejsze także dla nas za życia, w śmierci i wieczności. Jezus zapowiadał: Gdy zostanę wywyższony nad ziemię, wszystkich przyciągnę do siebie (J 12,32). Miłość domaga się odpowiedzi miłością.


Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią
Pierwsze słowa umierającego Jezusa to słowa modlitwy skierowane do Ojca. Jezus – widzialne Oblicze miłosiernego Ojca – opuszczony, wyszydzony, zdradzony przez najbliższych, jako Skazaniec nie błaga o miłosierdzie dla siebie, lecz dla tych, którzy Go krzyżują. Jezus jakby nie dostrzega ogromu nienawiści, zła, zaślepienia i przemocy oprawców. Widzi natomiast okruch dobra w ich sercu i prosi Ojca: Przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią (Łk 23,34). Nie chcą, a może nie mogą zrozumieć, że na krzyżu wisi oczekiwany do wieków Syn Człowieczy, Mąż boleści, umęczony za nasze grzechy, które przyjął z miłości do grzeszników (por. Iz 53,4–5). Ogrom darmowego, nieskończonego Bożego miłosierdzia, za cenę śmierci Boga-Człowieka, daje nam życie bez końca. (…)

Więcej przeczytasz w najnowszym numerze dwutygodnika Pielgrzym (7/2019)