Co roku wraz z dźwiękiem syren włączanych na pamiątkę godziny „W” odżywa spór o Powstanie Warszawskie. „Czym było?” − pytają historycy, dziennikarze, artyści. Bezsensowną rzezią, zbiorowym samobójstwem czy raczej bohaterską ofiarą na rzecz niepodległej Polski?

Niewątpliwie nie byłoby zwycięstwa 1920 r. bez wsparcia polskiego społeczeństwa i Kościoła. Ani polscy robotnicy, ani chłopi nie ulegli bolszewickim hasłom nawołującym do mordowania i grabienia „kułaków, księży i ziemian”. Przeciwnie, w obliczu obcego najazdu wszystkie warstwy społeczne zjednoczyły się.

Średniowiecze funkcjonuje dziś w przestrzeni publicznej jako synonim zacofania, ciemnoty, zabobonu i głupoty. Nierzadko słyszymy polityków, którzy próbując zdyskredytować poglądy oponenta, nazywają je „średniowiecznymi”. Nie mają pojęcia, że powtarzają banalny frazes mający niewiele wspólnego z rzeczywistością.

W jakich okolicznościach zatonął legendarny okręt podwodny? Czy największa zagadka w historii polskiej marynarki zostanie rozwiązana?

Wśród wielu zbrodni XX wieku ciągle odkrywamy nowe, nieznane dotąd karty. Trudno w to uwierzyć, że śmierć tysięcy ludzi – a w tym wypadku nawet setek tysięcy – mogła być do tej pory niezbadana i nieopisana.

22 lipca minie 765 lat od ustanowienia kapituły katedralnej naszej diecezji. Do istnienia powołał ją pierwszy biskup diecezji chełmińskiej Heidenryk. Wspólnota została wydzielona z potężnego terytorium misyjnego podległego Chrystianowi – biskupowi Prus, mnichowi cysterskiemu z Oliwy.

Skąd wzięło się polskie państwo? Kto mieszkał w owianym tajemnicą Złotym Grodzie? Jaka była prawdziwa historia zapomnianego księcia Bezpryma? Czy odpowiedzi, których udziela Elżbieta Cherezińska na łamach swoich bestsellerowych książek, to wyłącznie fikcja literacka, a może potwierdzone badaniami fakty?

Dyskutując o przyszłości zjednoczonej Europy, spierając się o jej kształt, opisując jej tożsamość pamiętać powinniśmy o tych politykach, których zaangażowanie sprawiło niegdyś, że ideały solidaryzmu, współpracy, sprawiedliwości, wypływające z ducha tradycji chrześcijańskiej, zaistniały na dziejowej scenie starego kontynentu i wskazały mu kierunek rozwoju. Niestety, w tumulcie dzisiejszego powierzchownego politykowania, współpraca z chrześcijańską myślą polityczną i światopoglądową, z której wywodzi się – co do ducha swoich praw – Unia Europejska, jest w fazie zaniku.

„Wielkość Nila polega między innymi na tym, że kiedy trafił w ręce UB, które zaoferowało mu możliwość uratowania życia za cenę współpracy, on się na to nie zgodził. Obecnie trudno w taką postawę uwierzyć, iż można wybrać śmierć w obronie zasad oraz honoru. Co innego pójść z bronią w ręku i zginąć w walce z wrogiem, dokonując przy tym jakiegoś heroicznego czynu. Decyzja Generała, jak i sama jego postać, jest dla mnie tym bardziej przejmująca” – Ryszard Bugajski, reżyser filmu „Generał Nil”.

Skąd wywodzą się polskie barwy narodowe? Co symbolizują? Czy zawsze były to biel i czerwień? Kiedy i w jakich okolicznościach powstała polska flaga? I jak ją zawieszać, by nie złamać prawa?

Jak zapewnia Rocznik kapituły krakowskiej, w 966 roku „Mesco Dux Polonie baptizatur”. Dokładnie 1050 lat temu Mieszko I, książę Polan, przyjął chrzest i wprowadził swoje państwo w krąg kultury chrześcijańskiej i cywilizacji europejskiej.