Ta kuchnia nie jest warta uwagi, chyba że ktoś uważa klopsiki za finezyjne jedzenie. Hm… to nie jest jednak prawda.

Sielawa z sosem kurkowym. Babka ziemniaczana z sosem kurkowym. Befsztyk z sosem kurkowym. Nawet tagliatelle w hotelu było z sosem kurkowym.

Pierwsze wzmianki dotyczące uprawy buraków sięgają starożytności. Dopiero pod koniec XVIII wieku za sprawą zawartej w nich sacharozy stały się bardzo popularne. W Polsce pierwsze informacje na temat buraków sięgają XIV wieku, ale dopiero dwa wieki później stały się bardziej znane.

Kiedyś w barze Honky Tonk w Londynie, w menu widniał hamburger za 1100 funtów. Burger. Tysiąc sto funtów. Nie żartuję.

Nie wiem, czy kucharz przejął się moją reklamacją. Raczej nie, bo pewnie był zajęty zamieszczaniem na facebooku zdjęć swojej stopy.

Sałatkami można poczęstować koleżankę na plaży, nie narażając się na: „Dlaczego tu tyle mięsa? Zwariowałeś?!”.

Topinambur – czyli słonecznik bulwiasty – jako uciekinier z upraw rozprzestrzenia się od połowy XX wieku. Obecnie dziko rośnie niemalże w całej Europie, na Azorach i w Ameryce.

6 sierpnia 1889 roku otwarto w centrum Londynu Hotel Savoy. Tak, tak, to ten hotel, który zapoczątkował całą masę różnych Savoyów.


Po upalnym, ale i deszczowym lecie czas na drobną przekąskę. Dla wszystkich, którzy lubią cukinię czy kabaczki polecamy chrupiące placuszki, które nie wymagają długiego przygotowania. Najlepiej smakują prosto z patelni. Można je też podawać z różnymi sałatkami, w zależności od smaku i gustu.

Powinienem napisać o nim poemat. Albo wykuć w dziesięciometrowej skale posąg Michaela, człapiącego swoim drobnym kroczkiem przez knajpę i niosącego talerzyk z tym cudem.

Ramen to japoński fastfood, dostępny niemal w każdej budce – taki odpowiednik naszego rosołu. Ale potrafi zaskakiwać.


Nie mogę przestać zachwycać się przełomem wiosny i lata. Nie mogę przestać kupować nowalijek. Nie mogę się powstrzymać! Jestem uzależniony!

Sos berneński ze stekiem wyzwala we mnie nadludzkie moce, a sos maślano-limonkowy teleportuje mnie na Zanzibar.

Kraina starszych braci w wierze przyjęła, polubiła i wciągnęła arabską potrawę, a potem ją wyeksportowała w świat już z gwiazdą Dawida.


To mało popularne warzywo kapustowate szturmem zdobywa polskie stoły i nie bez powodu nazywane jest najzdrowszym warzywem świata.