Do otwarcia obwodnicy Pelplina jest podobno wciąż jeszcze daleko. Na maćkowy rozum trudno to zrozumieć, ale pewnie są racje, których należy przestrzegać, ażeby mieć pewność, że droga prawidłowo leży i wiarogodnie osiadła na mocnym fundamencie.

W sobotę, 6 lutego w Pelplinie i w niedzielę, 7 lutego w Kościerzynie gościł prymas Polski abp Henryk Muszyński. Najpierw był gościem biskupa pelplińskiego Jana Bernarda Szlagi, potem odwiedził Wyższe Seminarium Duchowne, którego jest absolwentem. Abp Henryk Muszyński jako honorowy obywatel Kościerzyny przybywa chętnie na najważniejsze uroczystości do tego miasta.

Choć na dworze siarczysty mróz a wiatr śniegiem zacina, oni zrzucają z siebie ubranie i pewnym krokiem wchodzą do lodowatej wody na otwartych akwenach. Nie jest to bynajmniej podyktowane umartwianiem ciała, ale troską o własne zdrowie, kondycję fizyczną i dobre samopoczucie. Takie kąpiele – zdaniem morsów – to nie tylko właściwy sposób hartowania organizmu, ale także najtańsza z możliwych rekreacja.

Incydent w czasie pasterki, kiedy to niezrównoważona psychicznie kobieta przewróciła Benedykta XVI, zrodził obawy o jego bezpieczeństwo. Papieską ochronę skorygowano. Nie powstała jednak „pancerna bariera” uniemożliwiająca Papieżowi kontakt z wiernymi.

Watykan jest najbardziej zmilitaryzowanym państwem świata, gdy weźmie się pod uwagę bezpieczeństwo statystycznego obywatela (ok. 600). Gdy jednak doliczymy 40 tys. codziennie przybywających turystów, bilans ten nie wychodzi już aż tak imponująco. Tym niemniej nad bezpieczeństwem głowy tego najmniejszego państwa świata czuwają aż trzy formacje zbrojne: szwajcarscy gwardziści, watykańska żandarmeria i włoska policja. (…)

Beata
zajączkowska

Praktyka pokutna w Kościele nie jest wymysłem ludzi. Jej dzieje związane są z misją Chrystusa, który już od początku swej publicznej działalności nauczał: „Nawracajcie się, albowiem bliskie jest królestwo niebieskie”
(Mt 4,17). Dlatego ściśle wiąże się ona z nawróceniem: sama jest nawróceniem, wewnętrzną przemianą, która przechodzi z serca do czynów (Reconciliatio et Paenitentia 4).