Kiedy poznałam Angelikę, była już uwolniona z mocy ciemności. Stoczyła walkę z demonem i wygrała ją dzięki swej niezachwianej wierze, żarliwej modlitwie, wsparciu rodziny i sile egzorcyzmów. Współcześnie, gdy tak wielu chrześcijan, w tym także teologów, wątpi w istnienie szatana i odrzuca zjawisko opętania, jej historia niechaj posłuży za przestrogę. Zło naprawdę istnieje i nieustannie daje o sobie znać.

Ostatecznie decyzja zapadła, że miejscem najbardziej godnym jest Wawel, razem z tymi, którzy zasłużyli się dla dobra naszej ojczyzny: królami, wodzami. Prezydent zmarł w warunkach wyjątkowych, po bohatersku, lecąc do Katynia, by oddać w imieniu całego społeczeństwa hołd męczennikom.
(Kardynał Stanisław Dziwisz)

W czasie żałoby narodowej Polska – jak długa i szeroka – załopotała biało-czerwonymi flagami z kirem. Czy to oznacza, że tylko pod sztandarami, w bólu i smutku po wielkiej stracie, umiemy manifestować prawdziwie głęboki polski patriotyzm? Taki, który odarty jest z polityki, podziałów, rzadko ożywa i niewidoczny jest na co dzień.

Prawdziwa pobożność maryjna polega na naśladowaniu Maryi w wierze i ufności wobec Boga, w pokornej służbie innym ludziom na co dzień. Nabożeństwa majowe są pięknymi spotkaniami z Maryją, by uczyć się od Niej postawy wiary, ufności, pokory, miłości i wszystkiego, co w Niej dostrzeżemy. W tym miesiącu nasze kościoły i przydrożne kapliczki stają się miejscem szczególnych spotkań z Maryją.

Maciej Płażyński zginął 10 kwietnia 2010 roku w katastrofie samolotu prezydenckiego pod Smoleńskiem wraz z 95 osobami, które leciały oddać hołd Polakom zamordowanym 70 lat temu w Katyniu.