Z biskupem pomocniczym diecezji pelplińskiej, ks. dr. Piotrem Krupą, z okazji złotego jubileuszu kapłaństwa, rozmawia ks. Wojciech Węckowski

- W pamięci człowieka na zawsze pozostaje dzieciństwo. Jakie wspomnienia z tamtych odległych lat najbardziej utkwiły w myślach Księdza Biskupa?
- Dzieciństwo to na ogół wspomnienia radosne: beztroska zabawa, koledzy, najbliższe bezpieczne otoczenie... Niestety w miarę jak biegły lata, zacząłem rozumieć, że świat to nie tylko plac do zabaw. Urodziłem się trzy lata przed wojną. Potem przyszła wojna, zachowałem w pamięci niektóre zdarzenia, zwłaszcza z lat 1944-45, kiedy front przechodził przez naszą miejscowość w Braciejowej w diecezji tarnowskiej. Miałem wtedy 9 lat i zaczynałem rozumieć, że świat to niestety również cierpienie, śmierć. Stąd te moje  wspomnienia z dzieciństwa są mieszane, i dobre i złe. (…)

Uroczystościom złotego jubileuszu kapłaństwa ks. biskupa pomocniczego Piotra Krupy, które odbyły się w pelplińskiej Bazylice katedralnej 16 maja br., przewodniczył ks. biskup diecezjalny Jan Bernard Szlaga. Na początku Mszy św. ks. infułat Stanisław Grunt powiedział: "Na czele z Biskupem Diecezjalnym chcemy dziś dziękować za wielką łaskę kapłaństwa księdza biskupa pomocniczego, złotego jubilata. Błogosławiony papież Jan Paweł II nazwał ten czas "darem i tajemnicą". Darem, bo przerasta siły człowiecze i tajemnicą Bożego wybrania. (…)

ks. WOJCIECH WĘCKOWSKI

Sakrament święceń w stopniu prezbiteratu - dar niezwykły, niezgłębiony, pełen łaski i treści - przyjęło nas siedmiu, takich zwyczajnych - niezwyczajnych młodzieńców, a już starszych, wszakże prezbiterów.

Na razie nie piszę, kto ani gdzie został porzucony. Sprawa się za chwilę wyjaśni. Tymczasem nie mogę się powstrzymać przed wyrażeniem radości z faktu, iż wyjątkowo przypadł mi do gustu "Tygodnik Powszechny" z datą 15 maja 2011. Chodzi mi głównie o dwa tematy szeroko potraktowane, które i ja w tym miejscu już nieraz poruszałem. Moje wypowiedzi były z konieczności krótkie, te w "Tygodniku" są bardzo obszerne. (…)

ELIASZ

Mama Kasi od 6 lat pracuje w Anglii i nie wie, że jej 14-letnia córka od dwóch miesięcy chodzi do szkoły w kratkę. Całymi dniami przesiaduje w supermarkecie albo u znajomych, z którymi pali papierosy, pije piwo i uczy się życia. Kasia jest eurosierotą, podobnie jak ponad 110 tys. innych dzieci i młodzieży w Polsce.

Wracałam do domu po pracowitym dniu ciesząc się wyjątkowo bezchmurnym i ciepłym wieczorem. Niespodziewanie, tuż za moimi plecami, coś zatrzepotało skrzydłami i rozpaczliwie zaskrzeczało.
- Cóż, ptaki też mają swoje trudne rozmowy - pomyślałam. Odruchowo odwróciłam głowę. Pod drzewem kawka walczyła, owszem, ale z… trawą! A dokładniej - z "czymś" w trawie. To "coś" właśnie robiło tyle hałasu. (…)

ANNA MARIA KOLBERG OV