Pismo katolickie Pelplin 4 i 11 stycznia 2015 R. XXVI Nr 1 (655)

Benedykt XVI stawia wyzwania młodym ludziom. Światowe Dni Młodzieży, które kontynuuje po Janie Pawle II, są nieustannie wielkim wydarzeniem w życiu Kościoła. Obecny Papież spotykając się z młodymi podpowiada im, co mają czynić, aby móc być szczęśliwymi w wierze. Sam ukazuje, że ta droga we współczesnym  świecie jest niełatwa, ale warta trudu.

Chcemy opowiedzieć historię miasta. Taki jest cel i założenie prowadzonych przez nas badań - powiedzieli toruńscy archeolodzy na zakończenie tegorocznych prac prowadzonych w gniewskim kościele pw. św. Mikołaja. Z roku na rok ta gotycka świątynia odkrywa przed naukowcami coraz więcej przysypanych ziemią skarbów i tajemnic.

Przez cały lipiec w gniewskiej farze pracowało 25 młodych archeologów - studentów Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, którzy w ten sposób zdo­bywali praktykę zawodową. Osoby te zostały wybrane przez dr Małgorzatę Grupę i dr Annę Drążkowską, które kierowały pracami prowadzonymi w samym kościele i na przyległym do niego terenie. (…)
Anna Gniewkowska-Gracz

Termin "sekta" przynależy głównie do religioznawstwa. Jest to bowiem określenie jakiejś grupy, mniejszej czy większej, najczęściej mniejszej, która wyodrębnić pragnie swoje poglądy i górować nad pozostałą wspólnotą. A więc w sekcie biorą zawsze udział emocje, pycha, wybijanie siebie na pierwsze miejsce, a nie nauka, która jest czymś stałym, a także czymś świętym i nienaruszalnym. Myślę głównie o sektach w odniesieniu do Kościoła katolickiego. (…)
ELIASZ

Z Mirosławą Moller, nauczycielką regionalistką, pasjonatką Kociewia, o nie­konwencjonalnym sposobie tłumaczenia rzeczywistości, rozmawia Anna Gniewkowska-Gracz

- Przesądy występują w każdej kulturze. Czy tego chcemy, czy nie, towarzyszą nam w codziennym życiu stanowiąc część świeckiej tradycji przekazywanej z pokolenia na pokolenie. Jakie wskazówki Pani otrzymała od swoich przodków?
- "Nó wej patrzajta deszcz pada ji słónko śwyci toć to biyda na małych ludziów lyzie". Takie zdanie, powiedzenie, a może właśnie należy powiedzieć - przesąd, zapamiętałam z dzieciństwa. Powtarzały go między sobą babcie, ciocie. Innym razem słyszałam jako pouczenie, abym nigdy nie oglądała rąk tylko nogi, bo ręce przynoszą nieszczęście, a nawet śmierć. (…)

W bieżącym numerze

Skąd wywodzą się polskie barwy narodowe? Co symbolizują? Czy zawsze były to biel i czerwień? Kiedy i w jakich okolicznościach powstała polska flaga? I jak ją zawieszać, by nie złamać prawa?

Flaga państwowa obok godła Orła Białego w złotej koronie oraz hymnu Mazurka Dąbrowskiego jest jednym z trzech symboli suwerenności Polski oraz historii dziedzictwa kulturowego narodu. Jej rola i znaczenie podkreślone zostały 13 lat temu. Weszła wówczas w życie ustawa powołująca 2 maja nowe święto − Dzień Flagi Rzeczpospolitej Polskiej. Tego dnia wywieszamy ją z dumą na naszych balkonach, a włodarze miejscowości w całej Polsce przyozdabiają nią publiczne gmachy i latarnie. Traktujemy flagę jako coś oczywistego. Ale czy znamy jej historię? Dlaczego to właśnie czerwień i biel stały się naszymi narodowymi barwami?

Pewnie każdy z nas pamięta z dzieciństwa zabawę w głuchy telefon. Informacja przekazywana coraz to innej osobie za sprawą rozmaitych zniekształceń na końcu w niewielkim stopniu przypominała pierwotną treść. Warto jednak zaznaczyć, że deformacja oryginału nie była zamiarem uczestników zabawy, działo się to niejako bezwiednie.

Ksiądz Krzysztof Masiulanis po raz pierwszy wsiadł na motocykl w Nowym Jorku w 1993 roku, gdy pojechał w czasie wakacji zastąpić tamtejszego proboszcza. W weekendy, gdy ulice na Manhattanie stawały się niemal puste, miasto zwiedzał na Harleyu. Wcześniej nie znał nawet skutera, ale połknął bakcyla i od tamtej pory motocykle to jego pasja.

– Byłem sam w przedziale pociągu. Potem wsiadła jakaś dziewczyna – opowiadał pewien niewidomy chłopiec. – Mężczyzna i kobieta, którzy ją odprowadzali, musieli być jej rodzicami. Dawali jej mnóstwo wskazówek. Nie widziałem, jak wyglądała dziewczyna, ale podobała mi się barwa jej głosu.

„Europa powinna powrócić do swoich chrześcijańskich korzeni i budowania wspólnoty opartej o europejską kulturę” – podkreślił Instytut Myśli Schumana w ogłoszonej niedawno „Deklaracji Schumana 2017”.
Ponoć kochany na zewnątrz, a nielubiany wewnątrz. Bo Franciszka najbardziej uwielbiają ci wędrujący po obrzeżach Kościoła.

Felieton Bp. Wiesława Śmigla

O powrocie Europy do chrześcijańskich korzeni

„Europa powinna powrócić do swoich chrześcijańskich korzeni i budowania wspólnoty opartej o europejską kulturę” – podkreślił Instytut Myśli Schumana w ogłoszonej niedawno „Deklaracji Schumana 2017”.
Więcej…

Temat numeru

Słowo Boże i rytmy życia

W życiu istoty ludzkiej istnieją różne rytmy: naturalne, o których człowiek sam nie decyduje, lecz musi je respektować w swoim własnym interesie, poczynając od tego fundamentalnego rytmu między dniem i nocą (który naprawdę jest podstawą wszystkich pozostałych), a następnie rytmy zarazem naturalne i umowne, to znaczy przynajmniej w części ustanowione przez człowieka, aby własnemu życiu w czasie nadać pewnej uporządkowanej cykliczności.

więcej

Wśród nas

Między niebem i piekłem


Ksiądz Krzysztof Masiulanis po raz pierwszy wsiadł na motocykl w Nowym Jorku w 1993 roku, gdy pojechał w czasie wakacji zastąpić tamtejszego proboszcza. W weekendy, gdy ulice na Manhattanie stawały się niemal puste, miasto zwiedzał na Harleyu. Wcześniej nie znał nawet skutera, ale połknął bakcyla i od tamtej pory motocykle to jego pasja.

Więcej…

Temat do rozmowy

Śpieszył się kochać ludzi

Mówił o sobie „onkocelebryta”. „Skoro nowotwór zagnieździł się gdzieś w mojej głowie i nie da się go usunąć, to niech on robi coś dobrego” – powiedział w jednym z wywiadów ks. Jan Kaczkowski, założyciel i dyrektor Hospicjum pw. Ojca Pio w Pucku, kapłan, którego pokochali ludzie. 28 marca minęła pierwsza rocznica jego śmierci. Z Joanną Podsadecką – przyjaciółką księdza Kaczkowskiego i współautorką jego książki – rozmawia Iwona Demska.

Więcej…

 

FELIETON / ks. Franciszek Kamecki


PAPIEŻ FRANCISZEK UKOCHANY

Ponoć kochany na zewnątrz, a nielubiany wewnątrz. Bo Franciszka najbardziej uwielbiają ci wędrujący po obrzeżach Kościoła.

Więcej…