Pismo katolickie Pelplin 4 i 11 stycznia 2015 R. XXVI Nr 1 (655)

Święta Barbara należy do grona najpopularniejszych świętych. Czczona jest w Kościele katolickim i prawosławnym. Jej tragiczna historia - ścięcie mieczem głowy przez ojca - budzi współczucie i żal, a niezłomna wiara i chęć zachowania własnej wolności i godności, wprawia w podziw i współczesnego człowieka, który nie zawsze - gdy trzeba - potrafi powiedzieć: - Nie!

W historii Kościoła można spotkać co najmniej paru świętych Mikołajów. Na Wschodzie w VIII i IX wieku ważną postacią był Mikołaj Studyta i Mikołaj Mistyk. W XIV i XV wieku na szacunek i kult zasłużyli na Zachodzie męczennik Mikołaj z Tavelić - patron Chorwacji oraz mistyk Mikołaj z Flüe - patron Szwajcarii. W sztuce ich postacie pojawiają się jednak sporadycznie, w przeciwieństwie do świętego, który wspominany jest 6 grudnia. Artyści i wierni bezapelacyjne pierwsze miejsce przyznali świętemu Mikołajowi z Myry.

Jadąc przez Koteże nową drogą na skróty, czyli obwodnicą Starogardu, przejeżdżam przy tabliczce z nazwą ulicy „Cegielna”. Zaskoczyła mnie ta nazwa, więc na wszelki wypadek - a na Kociewiu mówi się dla ostrzygi - sprawdzam w słownikach. Nie ma wyrazu "cegielny", więc nie może być ulica nazwana "Cegielna". Może była tam kiedyś cegielnia, a wtedy nazwa ulicy Cegielnia byłaby w dobrym stylu starych nazw. (…)

ELIASZ

Kościołowi nigdy nie brakowało bohaterów wiary, którzy przelaną krwią zaświadczyli o swej miłości do Boga. Szczególnie miniony wiek obfitował licznymi prześladowaniami chrześcijan różnych wyznań. W zbiorowej pamięci naszego narodu utrwaliły się ofiary obu totalitarnych systemów.

Roraty przez wiele wieków były jedynym powszechnie przyjętym nabożeństwem maryjnym w Polsce, znacznie wyprzedzającym różaniec i nabożeństwa majowe. Przejmowały je kolejne pokolenia jako trwały element corocznych adwentowych pobożnych praktyk. Czy w dwudziestym pierwszym wieku są nadal popularne? Zapytaliśmy kilka osób o to - dlaczego chodzą na roraty.

W przeciwieństwie do swego brata, Szymona Piotra, Andrzej Apostoł pojawia się na kartach Nowego Testamentu jakby w tle, na trzecim planie. Po wstąpieniu Jezusa do nieba i po Zesłaniu Ducha Świętego całkowicie ginie nam z pola widzenia. Nie pojawia się więcej w pisanych źródłach historycznych. Jest obecny natomiast w najstarszej tradycji chrześcijańskiej. I tak widzimy go w Azji Mniejszej i w Grecji.

W bieżącym numerze

Skąd wywodzą się polskie barwy narodowe? Co symbolizują? Czy zawsze były to biel i czerwień? Kiedy i w jakich okolicznościach powstała polska flaga? I jak ją zawieszać, by nie złamać prawa?

Flaga państwowa obok godła Orła Białego w złotej koronie oraz hymnu Mazurka Dąbrowskiego jest jednym z trzech symboli suwerenności Polski oraz historii dziedzictwa kulturowego narodu. Jej rola i znaczenie podkreślone zostały 13 lat temu. Weszła wówczas w życie ustawa powołująca 2 maja nowe święto − Dzień Flagi Rzeczpospolitej Polskiej. Tego dnia wywieszamy ją z dumą na naszych balkonach, a włodarze miejscowości w całej Polsce przyozdabiają nią publiczne gmachy i latarnie. Traktujemy flagę jako coś oczywistego. Ale czy znamy jej historię? Dlaczego to właśnie czerwień i biel stały się naszymi narodowymi barwami?

Pewnie każdy z nas pamięta z dzieciństwa zabawę w głuchy telefon. Informacja przekazywana coraz to innej osobie za sprawą rozmaitych zniekształceń na końcu w niewielkim stopniu przypominała pierwotną treść. Warto jednak zaznaczyć, że deformacja oryginału nie była zamiarem uczestników zabawy, działo się to niejako bezwiednie.

Ksiądz Krzysztof Masiulanis po raz pierwszy wsiadł na motocykl w Nowym Jorku w 1993 roku, gdy pojechał w czasie wakacji zastąpić tamtejszego proboszcza. W weekendy, gdy ulice na Manhattanie stawały się niemal puste, miasto zwiedzał na Harleyu. Wcześniej nie znał nawet skutera, ale połknął bakcyla i od tamtej pory motocykle to jego pasja.

– Byłem sam w przedziale pociągu. Potem wsiadła jakaś dziewczyna – opowiadał pewien niewidomy chłopiec. – Mężczyzna i kobieta, którzy ją odprowadzali, musieli być jej rodzicami. Dawali jej mnóstwo wskazówek. Nie widziałem, jak wyglądała dziewczyna, ale podobała mi się barwa jej głosu.

„Europa powinna powrócić do swoich chrześcijańskich korzeni i budowania wspólnoty opartej o europejską kulturę” – podkreślił Instytut Myśli Schumana w ogłoszonej niedawno „Deklaracji Schumana 2017”.
Ponoć kochany na zewnątrz, a nielubiany wewnątrz. Bo Franciszka najbardziej uwielbiają ci wędrujący po obrzeżach Kościoła.

Felieton Bp. Wiesława Śmigla

O powrocie Europy do chrześcijańskich korzeni

„Europa powinna powrócić do swoich chrześcijańskich korzeni i budowania wspólnoty opartej o europejską kulturę” – podkreślił Instytut Myśli Schumana w ogłoszonej niedawno „Deklaracji Schumana 2017”.
Więcej…

Temat numeru

Słowo Boże i rytmy życia

W życiu istoty ludzkiej istnieją różne rytmy: naturalne, o których człowiek sam nie decyduje, lecz musi je respektować w swoim własnym interesie, poczynając od tego fundamentalnego rytmu między dniem i nocą (który naprawdę jest podstawą wszystkich pozostałych), a następnie rytmy zarazem naturalne i umowne, to znaczy przynajmniej w części ustanowione przez człowieka, aby własnemu życiu w czasie nadać pewnej uporządkowanej cykliczności.

więcej

Wśród nas

Między niebem i piekłem


Ksiądz Krzysztof Masiulanis po raz pierwszy wsiadł na motocykl w Nowym Jorku w 1993 roku, gdy pojechał w czasie wakacji zastąpić tamtejszego proboszcza. W weekendy, gdy ulice na Manhattanie stawały się niemal puste, miasto zwiedzał na Harleyu. Wcześniej nie znał nawet skutera, ale połknął bakcyla i od tamtej pory motocykle to jego pasja.

Więcej…

Temat do rozmowy

Śpieszył się kochać ludzi

Mówił o sobie „onkocelebryta”. „Skoro nowotwór zagnieździł się gdzieś w mojej głowie i nie da się go usunąć, to niech on robi coś dobrego” – powiedział w jednym z wywiadów ks. Jan Kaczkowski, założyciel i dyrektor Hospicjum pw. Ojca Pio w Pucku, kapłan, którego pokochali ludzie. 28 marca minęła pierwsza rocznica jego śmierci. Z Joanną Podsadecką – przyjaciółką księdza Kaczkowskiego i współautorką jego książki – rozmawia Iwona Demska.

Więcej…

 

FELIETON / ks. Franciszek Kamecki


PAPIEŻ FRANCISZEK UKOCHANY

Ponoć kochany na zewnątrz, a nielubiany wewnątrz. Bo Franciszka najbardziej uwielbiają ci wędrujący po obrzeżach Kościoła.

Więcej…