Pismo katolickie Pelplin 4 i 11 stycznia 2015 R. XXVI Nr 1 (655)

Słowo adwent, chociaż wywodzi się z łaciny, brzmi bardzo swojsko w naszej ojczystej mowie, bo jest obecne w niej od wieków! Łacińskie «advenio» znaczy przychodzę, a «adventus» to przyjście. Ten, który przychodzi to Jezus Chrystus! Adwent to czas przychodzenia Jezusa Chrystusa a zarazem naszego oczekiwania na Jego przyjście. Rok kościelny, rok liturgiczny, przez który uobecniają się tajemnice życia Jezusa w historii, zaczyna się od Adwentu, w którym Kościół przygotowuje się na Boże Narodzenie.

Pamiętajcie o swych przełożonych, którzy głosili wam słowo Boże, i rozpamiętując koniec ich życia, naśladujcie ich wiarę! Jezus Chrystus wczoraj i dziś, ten sam także na wieki. Nie dajcie się uwieść różnym i obcym naukom, dobrze bowiem jest wzmacniać serce łaską (Hbr 13,7-9a).

Teolożka, mistyczka i wizjonerka zwana Sybillą znad Renu; pustelnica, założycielka klasztoru, reformatorka religijna, etyk i mistrzyni życia (doradzała m.in. papieżowi, cesarzowi, królom Europy i Anglii); przyrodniczka, lekarka i uzdrowicielka; pisarka, kompozytorka, rysowniczka, kosmolog; pierwsza w dziejach Kościoła feministka upominająca się o prawa kobiet… Musiało minąć blisko tysiąc lat, by ktoś tak wybitny jak św. Hildegarda z Bingen doczekał się - mimo niezakończonego jeszcze formalnie procesu kanonizacyjnego - ogłoszenia doktorem Kościoła.

Zdecydowanie lepiej czułby się w hotelu, ale klasztor należący do wspólnoty kartuzów był jedynym miejscem w pobliżu, w którym można było przenocować. Nie znał tego miejsca, ale zaryzykował. Na furcie przywitał go uśmiechnięty mnich. Odpowiedział na przywitanie, bez słowa wziął do ręki walizkę turysty i skinieniem głowy dał znak, by ten poszedł za nim. Przeszli niewielki dziedziniec i stanęli przed domem przeznaczonym dla gości. (…)

Anna Maria kolberg OV

 

25 listopada mija 30. rocznica śmierci ks. Bernarda Sychty, osobistego kapłana i znakomitego uczonego, który pozostawił po sobie m.in. dwa wielkie dzieła leksykograficzne - Słownik gwar Kaszub i Kociewia.

21 listopada przypadał kolejny już Światowy Dzień Życzliwości. Święto to narodziło się w 1973 roku jako odpowiedź na konflikt pomiędzy Egiptem a Izraelem. Dopiero później przybrało formę daleką od politycznych korzeni.

KOT KLEPTOMAN

Dwuletni kocur Klemens o fiołkowych niewinnych oczkach - kradł pieniądze pracownikom świnoujskiego schroniska dla bezdomnych zwierząt. Sprytny kiciuś, korzystając z nieuwagi urzędników, porywał z biurka banknoty i chował się z nimi za regał. (…)

Andrzej W. Wodziński

 

Za oknem coraz większy ziąb, że czasem nawet nosa za próg wystawić się nie chce. Nic tylko zaszyć się w ciepłym kącie domu z kubkiem aromatycznej herbaty i z książką. Najlepiej podróżniczą, która przeniesie nas i chłodny pejzaż w egzotyczne kraje, gdzie świeci słońce i kwitną kwiaty.

W bieżącym numerze

Skąd wywodzą się polskie barwy narodowe? Co symbolizują? Czy zawsze były to biel i czerwień? Kiedy i w jakich okolicznościach powstała polska flaga? I jak ją zawieszać, by nie złamać prawa?

Flaga państwowa obok godła Orła Białego w złotej koronie oraz hymnu Mazurka Dąbrowskiego jest jednym z trzech symboli suwerenności Polski oraz historii dziedzictwa kulturowego narodu. Jej rola i znaczenie podkreślone zostały 13 lat temu. Weszła wówczas w życie ustawa powołująca 2 maja nowe święto − Dzień Flagi Rzeczpospolitej Polskiej. Tego dnia wywieszamy ją z dumą na naszych balkonach, a włodarze miejscowości w całej Polsce przyozdabiają nią publiczne gmachy i latarnie. Traktujemy flagę jako coś oczywistego. Ale czy znamy jej historię? Dlaczego to właśnie czerwień i biel stały się naszymi narodowymi barwami?

Pewnie każdy z nas pamięta z dzieciństwa zabawę w głuchy telefon. Informacja przekazywana coraz to innej osobie za sprawą rozmaitych zniekształceń na końcu w niewielkim stopniu przypominała pierwotną treść. Warto jednak zaznaczyć, że deformacja oryginału nie była zamiarem uczestników zabawy, działo się to niejako bezwiednie.

Ksiądz Krzysztof Masiulanis po raz pierwszy wsiadł na motocykl w Nowym Jorku w 1993 roku, gdy pojechał w czasie wakacji zastąpić tamtejszego proboszcza. W weekendy, gdy ulice na Manhattanie stawały się niemal puste, miasto zwiedzał na Harleyu. Wcześniej nie znał nawet skutera, ale połknął bakcyla i od tamtej pory motocykle to jego pasja.

– Byłem sam w przedziale pociągu. Potem wsiadła jakaś dziewczyna – opowiadał pewien niewidomy chłopiec. – Mężczyzna i kobieta, którzy ją odprowadzali, musieli być jej rodzicami. Dawali jej mnóstwo wskazówek. Nie widziałem, jak wyglądała dziewczyna, ale podobała mi się barwa jej głosu.

„Europa powinna powrócić do swoich chrześcijańskich korzeni i budowania wspólnoty opartej o europejską kulturę” – podkreślił Instytut Myśli Schumana w ogłoszonej niedawno „Deklaracji Schumana 2017”.
Ponoć kochany na zewnątrz, a nielubiany wewnątrz. Bo Franciszka najbardziej uwielbiają ci wędrujący po obrzeżach Kościoła.

Felieton Bp. Wiesława Śmigla

O powrocie Europy do chrześcijańskich korzeni

„Europa powinna powrócić do swoich chrześcijańskich korzeni i budowania wspólnoty opartej o europejską kulturę” – podkreślił Instytut Myśli Schumana w ogłoszonej niedawno „Deklaracji Schumana 2017”.
Więcej…

Temat numeru

Słowo Boże i rytmy życia

W życiu istoty ludzkiej istnieją różne rytmy: naturalne, o których człowiek sam nie decyduje, lecz musi je respektować w swoim własnym interesie, poczynając od tego fundamentalnego rytmu między dniem i nocą (który naprawdę jest podstawą wszystkich pozostałych), a następnie rytmy zarazem naturalne i umowne, to znaczy przynajmniej w części ustanowione przez człowieka, aby własnemu życiu w czasie nadać pewnej uporządkowanej cykliczności.

więcej

Wśród nas

Między niebem i piekłem


Ksiądz Krzysztof Masiulanis po raz pierwszy wsiadł na motocykl w Nowym Jorku w 1993 roku, gdy pojechał w czasie wakacji zastąpić tamtejszego proboszcza. W weekendy, gdy ulice na Manhattanie stawały się niemal puste, miasto zwiedzał na Harleyu. Wcześniej nie znał nawet skutera, ale połknął bakcyla i od tamtej pory motocykle to jego pasja.

Więcej…

Temat do rozmowy

Śpieszył się kochać ludzi

Mówił o sobie „onkocelebryta”. „Skoro nowotwór zagnieździł się gdzieś w mojej głowie i nie da się go usunąć, to niech on robi coś dobrego” – powiedział w jednym z wywiadów ks. Jan Kaczkowski, założyciel i dyrektor Hospicjum pw. Ojca Pio w Pucku, kapłan, którego pokochali ludzie. 28 marca minęła pierwsza rocznica jego śmierci. Z Joanną Podsadecką – przyjaciółką księdza Kaczkowskiego i współautorką jego książki – rozmawia Iwona Demska.

Więcej…

 

FELIETON / ks. Franciszek Kamecki


PAPIEŻ FRANCISZEK UKOCHANY

Ponoć kochany na zewnątrz, a nielubiany wewnątrz. Bo Franciszka najbardziej uwielbiają ci wędrujący po obrzeżach Kościoła.

Więcej…