Z o. Wojciechem Giertychem OP, Teologiem Domu Papieskiego, o świętach Bożego Narodzenia i wierze, rozmawia ks. Wojciech Węckowski

- Co najbardziej fascynuje Ojca Profesora, jako teologa, w Bożym Narodzeniu?

Czas Narodzenia Pańskiego to bogactwo słów, myśli, życzeń, przeżyć, znaków, symboli, zwyczajów. To także bogactwo następstwa dni i ich treści. Nazwa tych dni w ich głębi i pełni brzmi: "Czas Narodzenia Pana i Jego pierwszych Objawień". Słowo "czas" zdaje się przewyższać znaczeniem słowo "okres". Słowo czas (gr. kairós, łac. tempus) sięga do daru czasu, chwili, łaski, niepowtarzalności. Nie oddaje tej prawdy w pełni słowo okres. Wydaje się, że słowo okres dotyczy przede wszystkim jedynie ram i granic danego czasu.

Czy można wyobrazić sobie w Polsce Boże Narodzenie bez choinki pachnącej lasem albo ze sztucznego igliwia? Chyba nie. To wiecznie zielone drzewko, ubrane w kolorowe świecidełka, jest znakiem świąt. Jest symbolem Chrystusa jako źródła życia i Jego ostatecznego zwycięstwa nad mrokiem i złem.

Żyjemy w czasach wszechogarniającej konsumpcji. Komercjalizacja przenika coraz częściej sferę sacrum. Zjawisko to niepokoi każdego, kto określa się mianem chrześcijanina. Chrześcijański wymiar Bożonarodzeniowych świąt zdaje się czasem nie przystawać do obrazu dzisiejszego świata.

Tym razem, zamiast znanych już Czytelnikom "Pielgrzyma" przepisów bonifratra o. Jana Grande na świąteczne smakołyki, proponujemy lekturę jego spostrzeżeń na temat dobrego życia, poczynając od jedzenia, a kończąc na życiu duchowym (MBW).