Pismo katolickie Pelplin 4 i 11 stycznia 2015 R. XXVI Nr 1 (655)

Dziedzictwo wieków

Bieżący rok upływa w diecezji pelplińskiej pod znakiem jubileuszu 85-lecia Muzeum Diecezjalnego w Pelplinie im. Biskupa Stanisława Wojciecha Okoniewskiego. Śmiało można powiedzieć, że to, co zgromadziły wcześniejsze pokolenia i co zostało przekazane jako dziedzictwo Kościoła, przekracza swoim znaczeniem i wartością ramy działalności placówki o zasięgu diecezjalnym.

Człowiek straciwszy wszystko, wszystko znajduje; wyzuwszy się zupełnie z siebie, przyodziany jest Mną; stawszy się we wszystkim sługą przez pokorę, został panem, poddając sobie świat i własną zmysłowość. Uczyniwszy się ślepym na własne korzyści, stoi w najczystszym świetle. Zwątpiwszy w siebie, uwieńczony jest wiarą żywą i spełnioną nadzieją. Kosztuje życia wiecznego, wolny od cierpienia i gnębiącego smutku. Wszelką rzecz osądza jako dobrą, gdyż we wszystkim odkrywa Mą wolę (...) - św. Katarzyna ze Sieny (z przekazów mistycznych).

Naczelna laborantka organizmu. Wytwarza żółć potrzebną do trawienia, produkuje przeciwciała, odtruwa. Zmęczenie, ból głowy, podwyższony poziom cholesterolu mogą świadczyć o tym, iż nie radzi sobie sama z usuwaniem zanieczyszczeń. Wówczas trzeba jej w tym pomóc.

Cittanova, małe miasteczko w Kalabrii na południu Włoch, na samym końcu charakterystycznego półwyspu w kształcie buta. Włoska prowincja, która w niejednym zadziwić może polskiego czytelnika. To tu rozgrywają się losy bohaterki książki „Świat Marii” opisane przez Graziano Versace, powieściopisarza urodzonego w 1964 w Australii, obecnie zamieszkałego we Włoszech.

Kilka lat temu będąc w Paryżu postanowiłem odwiedzić grób Chopina. Dlaczego? A no dlatego, że największy polski kompozytor zakochał się w mojej ciotecznej prababce hrabiance Marii Wodzińskiej i oświadczył się jej, lecz na ślub z nim hrabiowska rodzina Wodzińskich nie pozwoliła, bo był już chory na gruźlicę, a do tego biedny. (…)

Andrzej W. Wodziński

 

 

Prawi słodkie słówka, łasi się, przymila, gotów po rękach całować, byle osiągnąć zamierzony cel. Tak postępuje obłudnik, dwulicowiec. Grając na próżności ważnej osoby, która ma władzę, pozycję społeczną - omotuje ją lepką siecią pochwał i do woli manipuluje. W ten sposób robi karierę, zdobywa pieniądze, sławę i czuje się cwanym lisem, królem życia.

W bieżącym numerze

Skąd wywodzą się polskie barwy narodowe? Co symbolizują? Czy zawsze były to biel i czerwień? Kiedy i w jakich okolicznościach powstała polska flaga? I jak ją zawieszać, by nie złamać prawa?

Flaga państwowa obok godła Orła Białego w złotej koronie oraz hymnu Mazurka Dąbrowskiego jest jednym z trzech symboli suwerenności Polski oraz historii dziedzictwa kulturowego narodu. Jej rola i znaczenie podkreślone zostały 13 lat temu. Weszła wówczas w życie ustawa powołująca 2 maja nowe święto − Dzień Flagi Rzeczpospolitej Polskiej. Tego dnia wywieszamy ją z dumą na naszych balkonach, a włodarze miejscowości w całej Polsce przyozdabiają nią publiczne gmachy i latarnie. Traktujemy flagę jako coś oczywistego. Ale czy znamy jej historię? Dlaczego to właśnie czerwień i biel stały się naszymi narodowymi barwami?

Pewnie każdy z nas pamięta z dzieciństwa zabawę w głuchy telefon. Informacja przekazywana coraz to innej osobie za sprawą rozmaitych zniekształceń na końcu w niewielkim stopniu przypominała pierwotną treść. Warto jednak zaznaczyć, że deformacja oryginału nie była zamiarem uczestników zabawy, działo się to niejako bezwiednie.

Ksiądz Krzysztof Masiulanis po raz pierwszy wsiadł na motocykl w Nowym Jorku w 1993 roku, gdy pojechał w czasie wakacji zastąpić tamtejszego proboszcza. W weekendy, gdy ulice na Manhattanie stawały się niemal puste, miasto zwiedzał na Harleyu. Wcześniej nie znał nawet skutera, ale połknął bakcyla i od tamtej pory motocykle to jego pasja.

– Byłem sam w przedziale pociągu. Potem wsiadła jakaś dziewczyna – opowiadał pewien niewidomy chłopiec. – Mężczyzna i kobieta, którzy ją odprowadzali, musieli być jej rodzicami. Dawali jej mnóstwo wskazówek. Nie widziałem, jak wyglądała dziewczyna, ale podobała mi się barwa jej głosu.

„Europa powinna powrócić do swoich chrześcijańskich korzeni i budowania wspólnoty opartej o europejską kulturę” – podkreślił Instytut Myśli Schumana w ogłoszonej niedawno „Deklaracji Schumana 2017”.
Ponoć kochany na zewnątrz, a nielubiany wewnątrz. Bo Franciszka najbardziej uwielbiają ci wędrujący po obrzeżach Kościoła.

Felieton Bp. Wiesława Śmigla

O powrocie Europy do chrześcijańskich korzeni

„Europa powinna powrócić do swoich chrześcijańskich korzeni i budowania wspólnoty opartej o europejską kulturę” – podkreślił Instytut Myśli Schumana w ogłoszonej niedawno „Deklaracji Schumana 2017”.
Więcej…

Temat numeru

Słowo Boże i rytmy życia

W życiu istoty ludzkiej istnieją różne rytmy: naturalne, o których człowiek sam nie decyduje, lecz musi je respektować w swoim własnym interesie, poczynając od tego fundamentalnego rytmu między dniem i nocą (który naprawdę jest podstawą wszystkich pozostałych), a następnie rytmy zarazem naturalne i umowne, to znaczy przynajmniej w części ustanowione przez człowieka, aby własnemu życiu w czasie nadać pewnej uporządkowanej cykliczności.

więcej

Wśród nas

Między niebem i piekłem


Ksiądz Krzysztof Masiulanis po raz pierwszy wsiadł na motocykl w Nowym Jorku w 1993 roku, gdy pojechał w czasie wakacji zastąpić tamtejszego proboszcza. W weekendy, gdy ulice na Manhattanie stawały się niemal puste, miasto zwiedzał na Harleyu. Wcześniej nie znał nawet skutera, ale połknął bakcyla i od tamtej pory motocykle to jego pasja.

Więcej…

Temat do rozmowy

Śpieszył się kochać ludzi

Mówił o sobie „onkocelebryta”. „Skoro nowotwór zagnieździł się gdzieś w mojej głowie i nie da się go usunąć, to niech on robi coś dobrego” – powiedział w jednym z wywiadów ks. Jan Kaczkowski, założyciel i dyrektor Hospicjum pw. Ojca Pio w Pucku, kapłan, którego pokochali ludzie. 28 marca minęła pierwsza rocznica jego śmierci. Z Joanną Podsadecką – przyjaciółką księdza Kaczkowskiego i współautorką jego książki – rozmawia Iwona Demska.

Więcej…

 

FELIETON / ks. Franciszek Kamecki


PAPIEŻ FRANCISZEK UKOCHANY

Ponoć kochany na zewnątrz, a nielubiany wewnątrz. Bo Franciszka najbardziej uwielbiają ci wędrujący po obrzeżach Kościoła.

Więcej…