Pismo katolickie Pelplin 4 i 11 stycznia 2015 R. XXVI Nr 1 (655)

"A Betania była oddalona od Jerozolimy około piętnastu stadiów…" - oszacował Jan Ewangelista, czyli według naszej miary blisko 3 kilometry. Dziś tak już tam nie jest. Upiornie wyglądający mur z betonu, wysoki na 12 metrów, biegnie zygzakiem między wiekowymi oliwkami, rozdzielając zabudowania Łazarzówki - al-Azariyya - od Góry Oliwnej. A przecież jeszcze nie tak dawno, jakieś 15 lat temu, wędrowałem na przełaj od grobu Łazarza na punkt widokowy u stóp hotelu Seven Arches, skąd rysuje się jedyna w swoim rodzaju panorama na Jerozolimę.

Każdego roku ta historia opowiadana jest wciąż na nowo. Mędrcy ze Wschodu przybywają do Betlejem, by pokłonić się Nowonarodzonemu i złożyć przed Nim przepełnione symboliką dary: złoto, kadzidło i mirrę. A co z naszymi świątecznymi podarunkami? Może góra prezentów, jaką przygotowali dla nas bliscy pod choinką dawno przestała cieszyć. Może znów nie dostaliśmy tego, na co czekaliśmy…

Powitaliśmy Nowy Rok 2014. Sami nadziwić się nie możemy, jak niepostrzeżenie minął poprzedni, a wszystko - jak się nam wydaje - za sprawą zbyt szybko przesuwających się wskazówek zegara. Lew Tołstoj był z kolei zdania, iż czas się wcale nie śpieszy, to my nie nadążamy. Czyżby właśnie on miał rację?

Jej tradycja sięga już odległego średniowiecza. Mniej więcej od XIII wieku

w okresie świąt Bożego Narodzenia księża odwiedzają swych parafian, by im błogosławić i otoczyć opieką duszpasterską. Zamysł chwalebny, a sama idea - piękna. Dlaczego więc dziś kolęda tak często wywołuje w nas stres i sprawia, że nierzadko na samą myśl o niej czujemy mimowolny niepokój?

W Polsce zaczęło się skromnie - od szkolnych jasełek, które "wyszły" na ulice. Potem pojawił się pomysł na Orszak Trzech Króli, który po raz pierwszy przeszedł ulicami Warszawy w 2009 roku. Dzisiaj to ogromna inicjatywa, która angażuje różne środowiska w kraju i za granicą.

24 listopada 2013 r. ukazała się adhortacja apostolska papieża Franciszka „Evangelii Gaudium”. Prezentacja posynodalnej adhortacji odbyła się 19 grudnia w Warszawie z udziałem nuncjusza apostolskiego w Polsce, abp. Celestino Migliore. To pierwszy dokument Papieża określany mianem programu nowego pontyfikatu. (red.)

W bieżącym numerze

Skąd wywodzą się polskie barwy narodowe? Co symbolizują? Czy zawsze były to biel i czerwień? Kiedy i w jakich okolicznościach powstała polska flaga? I jak ją zawieszać, by nie złamać prawa?

Flaga państwowa obok godła Orła Białego w złotej koronie oraz hymnu Mazurka Dąbrowskiego jest jednym z trzech symboli suwerenności Polski oraz historii dziedzictwa kulturowego narodu. Jej rola i znaczenie podkreślone zostały 13 lat temu. Weszła wówczas w życie ustawa powołująca 2 maja nowe święto − Dzień Flagi Rzeczpospolitej Polskiej. Tego dnia wywieszamy ją z dumą na naszych balkonach, a włodarze miejscowości w całej Polsce przyozdabiają nią publiczne gmachy i latarnie. Traktujemy flagę jako coś oczywistego. Ale czy znamy jej historię? Dlaczego to właśnie czerwień i biel stały się naszymi narodowymi barwami?

Pewnie każdy z nas pamięta z dzieciństwa zabawę w głuchy telefon. Informacja przekazywana coraz to innej osobie za sprawą rozmaitych zniekształceń na końcu w niewielkim stopniu przypominała pierwotną treść. Warto jednak zaznaczyć, że deformacja oryginału nie była zamiarem uczestników zabawy, działo się to niejako bezwiednie.

Ksiądz Krzysztof Masiulanis po raz pierwszy wsiadł na motocykl w Nowym Jorku w 1993 roku, gdy pojechał w czasie wakacji zastąpić tamtejszego proboszcza. W weekendy, gdy ulice na Manhattanie stawały się niemal puste, miasto zwiedzał na Harleyu. Wcześniej nie znał nawet skutera, ale połknął bakcyla i od tamtej pory motocykle to jego pasja.

– Byłem sam w przedziale pociągu. Potem wsiadła jakaś dziewczyna – opowiadał pewien niewidomy chłopiec. – Mężczyzna i kobieta, którzy ją odprowadzali, musieli być jej rodzicami. Dawali jej mnóstwo wskazówek. Nie widziałem, jak wyglądała dziewczyna, ale podobała mi się barwa jej głosu.

„Europa powinna powrócić do swoich chrześcijańskich korzeni i budowania wspólnoty opartej o europejską kulturę” – podkreślił Instytut Myśli Schumana w ogłoszonej niedawno „Deklaracji Schumana 2017”.
Ponoć kochany na zewnątrz, a nielubiany wewnątrz. Bo Franciszka najbardziej uwielbiają ci wędrujący po obrzeżach Kościoła.

Felieton Bp. Wiesława Śmigla

O powrocie Europy do chrześcijańskich korzeni

„Europa powinna powrócić do swoich chrześcijańskich korzeni i budowania wspólnoty opartej o europejską kulturę” – podkreślił Instytut Myśli Schumana w ogłoszonej niedawno „Deklaracji Schumana 2017”.
Więcej…

Temat numeru

Słowo Boże i rytmy życia

W życiu istoty ludzkiej istnieją różne rytmy: naturalne, o których człowiek sam nie decyduje, lecz musi je respektować w swoim własnym interesie, poczynając od tego fundamentalnego rytmu między dniem i nocą (który naprawdę jest podstawą wszystkich pozostałych), a następnie rytmy zarazem naturalne i umowne, to znaczy przynajmniej w części ustanowione przez człowieka, aby własnemu życiu w czasie nadać pewnej uporządkowanej cykliczności.

więcej

Wśród nas

Między niebem i piekłem


Ksiądz Krzysztof Masiulanis po raz pierwszy wsiadł na motocykl w Nowym Jorku w 1993 roku, gdy pojechał w czasie wakacji zastąpić tamtejszego proboszcza. W weekendy, gdy ulice na Manhattanie stawały się niemal puste, miasto zwiedzał na Harleyu. Wcześniej nie znał nawet skutera, ale połknął bakcyla i od tamtej pory motocykle to jego pasja.

Więcej…

Temat do rozmowy

Śpieszył się kochać ludzi

Mówił o sobie „onkocelebryta”. „Skoro nowotwór zagnieździł się gdzieś w mojej głowie i nie da się go usunąć, to niech on robi coś dobrego” – powiedział w jednym z wywiadów ks. Jan Kaczkowski, założyciel i dyrektor Hospicjum pw. Ojca Pio w Pucku, kapłan, którego pokochali ludzie. 28 marca minęła pierwsza rocznica jego śmierci. Z Joanną Podsadecką – przyjaciółką księdza Kaczkowskiego i współautorką jego książki – rozmawia Iwona Demska.

Więcej…

 

FELIETON / ks. Franciszek Kamecki


PAPIEŻ FRANCISZEK UKOCHANY

Ponoć kochany na zewnątrz, a nielubiany wewnątrz. Bo Franciszka najbardziej uwielbiają ci wędrujący po obrzeżach Kościoła.

Więcej…