Pismo katolickie Pelplin 4 i 11 stycznia 2015 R. XXVI Nr 1 (655)

Właśnie mija ćwierć wieku od momentu, kiedy w Polsce pokonano komunizm. Dokładnie 4 czerwca 1989 roku odbyły się częściowo wolne wybory do polskiego parlamentu. O wolności z byłym prezydentem RP Lechem Wałęsą rozmawia Maja Przeperska.

- Czy pamięta Pan, jaka była pogoda 4 czerwca 1989 roku?

- Nie. Mam ciekawsze rzeczy, by je pamiętać. W dojściu do wolności było parę ważnych punktów. 4 czerwca był dość ważny, ale to był tylko jeden z wielu kroków na drodze do wolności. Gdybyśmy nie wykonali następnych ruchów i zatrzymałoby się to na tamtym etapie, to ten dzień byłby klęską i trzeba byłoby zaczynać walkę na kolejnych dziesięć lat.

 

Stare powiedzenie mówi: „Tam, gdzie nie zagląda słońce, tam musi przychodzić lekarz”. Pamiętać jednak trzeba, że potrafi być ono dla nas równie lecznicze, jak i niebezpieczne. Z Kamilą Szarmach - doktorem nauk medycznych, dermatologiem - rozmawia Iwona Demska.

W mediach od pewnego czasu funkcjonuje obraz Episkopatu Polski, który jest podzielony na kilka frakcji. Najczęściej wymienia się obóz tzw. biskupów liberalnych (otwartych) oraz konserwatywnych, związanych ze środowiskiem Radia Maryja. To zapewne próba przeniesienia podziałów znanych ze sceny politycznej do wspólnoty biskupiej, a jeszcze szerzej do Kościoła. Jestem przekonany, że wyszukiwanie i podkreślanie tego, co dzieli, to próba osłabienia wierzących. Poza tym lansowanie takiego podziału to wynik niezrozumienia Kościoła i posługi biskupów. (…)

bp WIESŁAW ŚMIGIEL

 

 

W Wielu jest wszystko, czego potrzeba człowiekowi, by modlić się i odpoczywać. Kojąca cisza, piękno natury oraz gościnność miejscowej parafii sprawiają, że do urokliwego sanktuarium kalwaryjskiego licznie i chętnie pielgrzymują nie tylko Kaszubi. Okazją do podjęcia pątniczego trudu jest doroczny odpust Wniebowstąpienia Pańskiego.

Ksiądz Michael, proboszcz jednej z parafii w archidiecezji Baltimore, tak relacjonuje wyjazd grupy parafian do miejscowości zniszczonej kilka dni wcześniej przez huragan Katrina:

W bieżącym numerze

Skąd wywodzą się polskie barwy narodowe? Co symbolizują? Czy zawsze były to biel i czerwień? Kiedy i w jakich okolicznościach powstała polska flaga? I jak ją zawieszać, by nie złamać prawa?

Flaga państwowa obok godła Orła Białego w złotej koronie oraz hymnu Mazurka Dąbrowskiego jest jednym z trzech symboli suwerenności Polski oraz historii dziedzictwa kulturowego narodu. Jej rola i znaczenie podkreślone zostały 13 lat temu. Weszła wówczas w życie ustawa powołująca 2 maja nowe święto − Dzień Flagi Rzeczpospolitej Polskiej. Tego dnia wywieszamy ją z dumą na naszych balkonach, a włodarze miejscowości w całej Polsce przyozdabiają nią publiczne gmachy i latarnie. Traktujemy flagę jako coś oczywistego. Ale czy znamy jej historię? Dlaczego to właśnie czerwień i biel stały się naszymi narodowymi barwami?

Pewnie każdy z nas pamięta z dzieciństwa zabawę w głuchy telefon. Informacja przekazywana coraz to innej osobie za sprawą rozmaitych zniekształceń na końcu w niewielkim stopniu przypominała pierwotną treść. Warto jednak zaznaczyć, że deformacja oryginału nie była zamiarem uczestników zabawy, działo się to niejako bezwiednie.

Ksiądz Krzysztof Masiulanis po raz pierwszy wsiadł na motocykl w Nowym Jorku w 1993 roku, gdy pojechał w czasie wakacji zastąpić tamtejszego proboszcza. W weekendy, gdy ulice na Manhattanie stawały się niemal puste, miasto zwiedzał na Harleyu. Wcześniej nie znał nawet skutera, ale połknął bakcyla i od tamtej pory motocykle to jego pasja.

– Byłem sam w przedziale pociągu. Potem wsiadła jakaś dziewczyna – opowiadał pewien niewidomy chłopiec. – Mężczyzna i kobieta, którzy ją odprowadzali, musieli być jej rodzicami. Dawali jej mnóstwo wskazówek. Nie widziałem, jak wyglądała dziewczyna, ale podobała mi się barwa jej głosu.

„Europa powinna powrócić do swoich chrześcijańskich korzeni i budowania wspólnoty opartej o europejską kulturę” – podkreślił Instytut Myśli Schumana w ogłoszonej niedawno „Deklaracji Schumana 2017”.
Ponoć kochany na zewnątrz, a nielubiany wewnątrz. Bo Franciszka najbardziej uwielbiają ci wędrujący po obrzeżach Kościoła.

Felieton Bp. Wiesława Śmigla

O powrocie Europy do chrześcijańskich korzeni

„Europa powinna powrócić do swoich chrześcijańskich korzeni i budowania wspólnoty opartej o europejską kulturę” – podkreślił Instytut Myśli Schumana w ogłoszonej niedawno „Deklaracji Schumana 2017”.
Więcej…

Temat numeru

Słowo Boże i rytmy życia

W życiu istoty ludzkiej istnieją różne rytmy: naturalne, o których człowiek sam nie decyduje, lecz musi je respektować w swoim własnym interesie, poczynając od tego fundamentalnego rytmu między dniem i nocą (który naprawdę jest podstawą wszystkich pozostałych), a następnie rytmy zarazem naturalne i umowne, to znaczy przynajmniej w części ustanowione przez człowieka, aby własnemu życiu w czasie nadać pewnej uporządkowanej cykliczności.

więcej

Wśród nas

Między niebem i piekłem


Ksiądz Krzysztof Masiulanis po raz pierwszy wsiadł na motocykl w Nowym Jorku w 1993 roku, gdy pojechał w czasie wakacji zastąpić tamtejszego proboszcza. W weekendy, gdy ulice na Manhattanie stawały się niemal puste, miasto zwiedzał na Harleyu. Wcześniej nie znał nawet skutera, ale połknął bakcyla i od tamtej pory motocykle to jego pasja.

Więcej…

Temat do rozmowy

Śpieszył się kochać ludzi

Mówił o sobie „onkocelebryta”. „Skoro nowotwór zagnieździł się gdzieś w mojej głowie i nie da się go usunąć, to niech on robi coś dobrego” – powiedział w jednym z wywiadów ks. Jan Kaczkowski, założyciel i dyrektor Hospicjum pw. Ojca Pio w Pucku, kapłan, którego pokochali ludzie. 28 marca minęła pierwsza rocznica jego śmierci. Z Joanną Podsadecką – przyjaciółką księdza Kaczkowskiego i współautorką jego książki – rozmawia Iwona Demska.

Więcej…

 

FELIETON / ks. Franciszek Kamecki


PAPIEŻ FRANCISZEK UKOCHANY

Ponoć kochany na zewnątrz, a nielubiany wewnątrz. Bo Franciszka najbardziej uwielbiają ci wędrujący po obrzeżach Kościoła.

Więcej…