Pismo katolickie Pelplin 4 i 11 stycznia 2015 R. XXVI Nr 1 (655)

Z ojcem Arnoldem Chrapkowskim OSPPE, pochodzącym z Kaszub nowo wybranym generałem Zakonu św. Pawła Pierwszego Pustelnika, o odpowiedzialności związanej z kierowaniem wspólnotą zakonną, paulińskim charyzmacie i współczesnym wychodzeniu na pustynię, rozmawia Anna Gniewkowska-Gracz

Niedziela Palmowa upamiętnia przybycie Jezusa do Jerozolimy. Jest również pierwszym dniem Wielkiego Tygodnia. O tym uroczystym dniu piszą wszyscy Ewangeliści. Wjazd Jezusa był bowiem niezwykle spektakularny. Gdy przybył do miasta na osiołku, witano Go jak króla - słano przed nim palmy i dywany. Trzymając w rękach gałązki oliwne wykrzykiwano Hosanna! Co oznaczały niegdyś te symbole, a co mówią nam dziś? (…)

Maja Przeperska

 

"Pewien filozof wskutek wypadku odniesionego w dzieciństwie kulał na jedną nogę i codziennie odczuwał wielkie bóle. Kiedyś był u niego w gościach inny uczony. Podczas wspólnego posiłku gość wzniósł toast na cześć gospodarza. (…)

Anna Maria

Kolberg OV

 

Kiedy podróżowałam po Krymie, marzyłam, żeby jeszcze tu wrócić i zwiedzić go od strony Kerczu, zobaczyć błotne wulkany i popływać w płytkim Morzu Azowskim. Dziś wiem, że na półwysep - zajęty przez Rosję i rozjeżdżony czołgami - nie pojadę. Wtedy też były tam bazy wojskowe, ale z okrętami-złomem, a nie z chlubą rosyjskiej floty, która teraz wraz z armią straszy świat.

Miała być sparaliżowana do końca życia, lekarze nie dawali jej żadnych szans na odzyskanie sprawności. Dziś zdrowa i pełna energii współpracuje z lekarzami, organizuje warsztaty i jeździ po świecie ze swoim autorskim programem, opartym między innymi na technikach wizualizacyjnych. Z Wandą Wegener - psychologiem i pedagogiem - rozmawia Iwona Demska.

Z wielkim zainteresowaniem, ale i smutkiem przeczytałem w „Pielgrzymie” (2014 nr 6 s. 23) felieton pt. Śmieć w Kościele. Tekst na pewno ważny, ponieważ zwraca uwagę na problem księży, którzy przechodzą na emeryturę.

W Zmartwychwstaniu Chrystusa wychodzi na jaw prawda Jego Synostwa. Jezus nie jest sam, ma Ojca. Gdy umiera, właśnie Jemu "powierza swego ducha".

W bieżącym numerze

Skąd wywodzą się polskie barwy narodowe? Co symbolizują? Czy zawsze były to biel i czerwień? Kiedy i w jakich okolicznościach powstała polska flaga? I jak ją zawieszać, by nie złamać prawa?

Flaga państwowa obok godła Orła Białego w złotej koronie oraz hymnu Mazurka Dąbrowskiego jest jednym z trzech symboli suwerenności Polski oraz historii dziedzictwa kulturowego narodu. Jej rola i znaczenie podkreślone zostały 13 lat temu. Weszła wówczas w życie ustawa powołująca 2 maja nowe święto − Dzień Flagi Rzeczpospolitej Polskiej. Tego dnia wywieszamy ją z dumą na naszych balkonach, a włodarze miejscowości w całej Polsce przyozdabiają nią publiczne gmachy i latarnie. Traktujemy flagę jako coś oczywistego. Ale czy znamy jej historię? Dlaczego to właśnie czerwień i biel stały się naszymi narodowymi barwami?

Pewnie każdy z nas pamięta z dzieciństwa zabawę w głuchy telefon. Informacja przekazywana coraz to innej osobie za sprawą rozmaitych zniekształceń na końcu w niewielkim stopniu przypominała pierwotną treść. Warto jednak zaznaczyć, że deformacja oryginału nie była zamiarem uczestników zabawy, działo się to niejako bezwiednie.

Ksiądz Krzysztof Masiulanis po raz pierwszy wsiadł na motocykl w Nowym Jorku w 1993 roku, gdy pojechał w czasie wakacji zastąpić tamtejszego proboszcza. W weekendy, gdy ulice na Manhattanie stawały się niemal puste, miasto zwiedzał na Harleyu. Wcześniej nie znał nawet skutera, ale połknął bakcyla i od tamtej pory motocykle to jego pasja.

– Byłem sam w przedziale pociągu. Potem wsiadła jakaś dziewczyna – opowiadał pewien niewidomy chłopiec. – Mężczyzna i kobieta, którzy ją odprowadzali, musieli być jej rodzicami. Dawali jej mnóstwo wskazówek. Nie widziałem, jak wyglądała dziewczyna, ale podobała mi się barwa jej głosu.

„Europa powinna powrócić do swoich chrześcijańskich korzeni i budowania wspólnoty opartej o europejską kulturę” – podkreślił Instytut Myśli Schumana w ogłoszonej niedawno „Deklaracji Schumana 2017”.
Ponoć kochany na zewnątrz, a nielubiany wewnątrz. Bo Franciszka najbardziej uwielbiają ci wędrujący po obrzeżach Kościoła.

Felieton Bp. Wiesława Śmigla

O powrocie Europy do chrześcijańskich korzeni

„Europa powinna powrócić do swoich chrześcijańskich korzeni i budowania wspólnoty opartej o europejską kulturę” – podkreślił Instytut Myśli Schumana w ogłoszonej niedawno „Deklaracji Schumana 2017”.
Więcej…

Temat numeru

Słowo Boże i rytmy życia

W życiu istoty ludzkiej istnieją różne rytmy: naturalne, o których człowiek sam nie decyduje, lecz musi je respektować w swoim własnym interesie, poczynając od tego fundamentalnego rytmu między dniem i nocą (który naprawdę jest podstawą wszystkich pozostałych), a następnie rytmy zarazem naturalne i umowne, to znaczy przynajmniej w części ustanowione przez człowieka, aby własnemu życiu w czasie nadać pewnej uporządkowanej cykliczności.

więcej

Wśród nas

Między niebem i piekłem


Ksiądz Krzysztof Masiulanis po raz pierwszy wsiadł na motocykl w Nowym Jorku w 1993 roku, gdy pojechał w czasie wakacji zastąpić tamtejszego proboszcza. W weekendy, gdy ulice na Manhattanie stawały się niemal puste, miasto zwiedzał na Harleyu. Wcześniej nie znał nawet skutera, ale połknął bakcyla i od tamtej pory motocykle to jego pasja.

Więcej…

Temat do rozmowy

Śpieszył się kochać ludzi

Mówił o sobie „onkocelebryta”. „Skoro nowotwór zagnieździł się gdzieś w mojej głowie i nie da się go usunąć, to niech on robi coś dobrego” – powiedział w jednym z wywiadów ks. Jan Kaczkowski, założyciel i dyrektor Hospicjum pw. Ojca Pio w Pucku, kapłan, którego pokochali ludzie. 28 marca minęła pierwsza rocznica jego śmierci. Z Joanną Podsadecką – przyjaciółką księdza Kaczkowskiego i współautorką jego książki – rozmawia Iwona Demska.

Więcej…

 

FELIETON / ks. Franciszek Kamecki


PAPIEŻ FRANCISZEK UKOCHANY

Ponoć kochany na zewnątrz, a nielubiany wewnątrz. Bo Franciszka najbardziej uwielbiają ci wędrujący po obrzeżach Kościoła.

Więcej…