Liczba dzieci z problemami psychicznymi rośnie w zastraszającym tempie. Wśród warszawskich gimnazjalistów objawy depresyjne ma co piąta 15-latka. Według policji przez trzy lata o jedną trzecią zwiększyła się liczba nastolatków próbujących odebrać sobie życie. A ocena zadowolenia z życia, jak pokazują międzynarodowe statystyki, jest najgorsza ze wszystkich uczestników badania przeprowadzonego w 42 krajach. Z psycholog, dr Elżbietą Zubrzycką, rozmawia Iwona Demska.

zyło się depresji dzieci i młodzieży. Co więcej, w ogóle się o niej nie mówiło, a w rejestrze nie było takiej jednostki chorobowej.

– Tak, niestety. Depresja wśród dzieci i młodzieży była, jak dotąd, dość słabo przebadana. Uważano po pierwsze, że chorują na nią tylko dorośli, bo mają poważne problemy, a dzieci z natury swojej są szczęśliwe. Nikt specjalnie nie interesował się tym, co przeżywają najmłodsi, nie pytał o ich uczucia, nastrój. Z kolei dzieci, które były spokojne i wycofane, nie budziły niepokoju, a przecież mogły być depresyjne czy dysforyczne. Natomiast u dzieci nadpobudliwych diagnozowano na przykład ADHD czy inne dysfunkcje, tymczasem to też mogły być objawy depresji. (…)

Wartościowa książka