Triduum Paschalne

Wielki Czwartek

Z życia diecezji

Zimą kierowców obowiązuje inny styl jazdy. Powinna być ostrożna, płynna i bez gwałtownych ruchów.

Jak podkreśla policja – podczas trudnych warunków drogowych, powinniśmy jeździć wolniej. O tym, jak wyjść z poślizgu i czym są „czołgi” na ulicach miast z podkomisarz Joanną Skrent z Wydziału Prewencji i Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku rozmawia Alicja Samolewicz Jeglicka.

– Czy zimą kierowcy powinni inaczej prowadzić samochody niż latem?

– Zdecydowanie. Inne warunki drogowe, inna pogoda, a więc inny styl jazdy.

– Inny, czyli jaki?

– Zimą mamy opady śniegu, lokalne oblodzenia jezdni, a także lód na drodze. Czasami może się wydawać, że asfalt, po którym jedziemy jest suchy i czysty. Ale gdy tyko pojawi się odrobina słońca, widać, jak się skrzy – jest pokryty lodem, na pierwszy rzut oka niewidocznym. Wtedy też powinniśmy zdecydowanie bardziej uważać. Jazda zimą powinna być ostrożniejsza i wolniejsza, bardziej płynna. Bez gwałtownych manewrów, szczególnie bez gwałtownego hamowania. Zawsze ze świadomością, że trzeba zachować większy dystans do samochodu, który jedzie przed nami. Trzeba wziąć poprawkę na dłuższą drogę hamowania pojazdu. Szczególnie istotne jest to w okolicy przejść dla pieszych. Tam trzeba naprawdę zwolnić i zachować szczególną ostrożność. (…)

Więcej przeczytasz w najnowszym numerze Pielgrzyma

FELIETON / Elżbieta Ruman

Wszyscy jesteśmy aktorami

Prawda nie tylko wiedzie do wolności, ale jest również bezpośrednią drogą do samego Boga. Bez prawdy nie potrafimy rozróżniać dobra i zła. Jeżeli nie szukamy prawdy, stajemy się pełnymi lęku niewolnikami, którzy tylko udają, że naprawdę żyją.

FELIETON / Adam Hlebowicz

Jaki Gdańsk?

Gdańsk na przestrzeni dziejów zmieniał się parokrotnie.
Najpierw słowiański, potem krzyżacki, przez znaczną część swych dziejów kulturowo niemiecki, wreszcie pruski i nazistowski, na koniec niemal stuprocentowo polski.

FELIETON / Zofia Pomirska

Właściwa hierarchia?

„Gabrysia śpi ze mną w łóżku”, „Byłam z Józkiem na spacerze”, „Mój Felek nie lubi gotowanego mięsa” – wydawać by się mogło, że tak brzmią informacje o członkach czyichś rodzin, ale pozory mylą, gdyż w ten sposób wielu z nas coraz częściej mówi o zwierzętach domowych.

KULINARIA / Sławek Walkowski

Z ziemi egipskiej

Tytuł może sugerować, że w tym felietonie będę wyprowadzał Żydów z niewoli i zajmę się fenomenem manny.
Innym razem.
Po prostu chcę zwinąć Egipcjanom ich fajną zupę.

Wartościowa książka

Temat do rozmowy

Społeczeństwo

W bieżącym numerze