Zimą kierowców obowiązuje inny styl jazdy. Powinna być ostrożna, płynna i bez gwałtownych ruchów.

Jak podkreśla policja – podczas trudnych warunków drogowych, powinniśmy jeździć wolniej. O tym, jak wyjść z poślizgu i czym są „czołgi” na ulicach miast z podkomisarz Joanną Skrent z Wydziału Prewencji i Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku rozmawia Alicja Samolewicz Jeglicka.

– Czy zimą kierowcy powinni inaczej prowadzić samochody niż latem?

– Zdecydowanie. Inne warunki drogowe, inna pogoda, a więc inny styl jazdy.

– Inny, czyli jaki?

– Zimą mamy opady śniegu, lokalne oblodzenia jezdni, a także lód na drodze. Czasami może się wydawać, że asfalt, po którym jedziemy jest suchy i czysty. Ale gdy tyko pojawi się odrobina słońca, widać, jak się skrzy – jest pokryty lodem, na pierwszy rzut oka niewidocznym. Wtedy też powinniśmy zdecydowanie bardziej uważać. Jazda zimą powinna być ostrożniejsza i wolniejsza, bardziej płynna. Bez gwałtownych manewrów, szczególnie bez gwałtownego hamowania. Zawsze ze świadomością, że trzeba zachować większy dystans do samochodu, który jedzie przed nami. Trzeba wziąć poprawkę na dłuższą drogę hamowania pojazdu. Szczególnie istotne jest to w okolicy przejść dla pieszych. Tam trzeba naprawdę zwolnić i zachować szczególną ostrożność. (…)

Więcej przeczytasz w najnowszym numerze Pielgrzyma

Wartościowa książka