Od lipca do początku grudnia w Nikaragui doszło do około dwudziestu ataków na księży oraz na katolickie świątynie.

Jednym z najpoważniejszych zamachów była agresja rosyjskiej feministki o skrajnie lewicowych poglądach, która 5 grudnia oblała kwasem solnym kapłana spowiadającego w katedrze w stolicy kraju, Managui. Nikaraguański ksiądz Mario Guevara z poważnymi obrażeniami trafił do szpitala.

Atak na niego potępiła już wiceprezydent Nikaragui Rosario Murillo. Według policji agresorka podczas przesłuchania zeznała, że “próbowała zabić księdza z polecenia diabła”. Wyjaśniła, że do Nikaragui dostała się na podstawie paszportu Włoch, do których trafiła wskutek “prześladowań doznanych w Rosji z powodu swojej orientacji homoseksualnej i przynależności do jednej z organizacji feministycznych”.

W sierpniu paramilitarne bojówki popierające lewicowego prezydenta Nikaragui Daniela Ortegę porwały doradcę Konferencji Episkopatu tego kraju Carlosa Cardenasa Zapedę. Adwokat, który wchodził w skład Komisji ds. Dialogu Narodowego episkopatu, mediującego pomiędzy stroną prezydencką a protestującą częścią społeczeństwa, został uprowadzony w Leonie. W tym samym mieście we wrześniu pobity został ks. Abelardo Toval z parafii św. Jana Chrzciciela.

Od kiedy w kwietniu br. w Nikaragui wybuchł obywatelski bunt przeciwko prezydentowi Danielowi Ortedze ofiarą paramilitarnych bojówek padło kilkuset cywilów, w tym ludzi Kościoła, a także dziennikarzy.

KAI